„Jeszcze się policzymy, piłkarzyku!” Kolejny odcinek „Ucha Prezesa”

„Jeszcze się policzymy, piłkarzyku!” Kolejny odcinek „Ucha Prezesa”

Ucho Prezesa
Ucho Prezesa / Źródło: YouTube / UchoPrezesa
W nowym odcinku „Ucha Prezesa” jesteśmy świadkami wizyty ministra spraw zagranicznych u prezesa PiS. Z kolei słynny Mariusz z gabinetu Jarosława Kaczyńskiego stara się o względy pewnej kobiety.

„U prezesa zjawia się kolejny minister – bohater i odkrywca, który potrzebuje wskazówek, jak odpowiednio ukazać postępowanie rządu. Tymczasem Mariusz postanawia ruszyć w konkury, ale wybranka okazuje się nieco... powściągliwa” – tak opisano kolejny, 12 odcinek „Ucha Prezesa”.

Tym razem w gabinecie Jarosława Kaczyńskiego pojawia się szef MSZ Witold Waszczykowski. Rozmawia z prezesem PiS m.in. na temat ponownego wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej.

Na koniec odcinka Kaczyński odbiera telefon od Donalda Tuska. – Polska to nie jest piłka do kopania. Jeszcze się policzymy piłkarzyku – mówi do słuchawki prezes PiS.

 „Ucho Prezesa” to miniserial polityczny, stworzony przez Roberta Górskiego, lidera Kabaretu Moralnego Niepokoju. Sam Robert wciela się w nim w TEGO Prezesa, w TYM gabinecie, na TEJ ulicy. Jest tytułowym uchem, do którego każdy chce dotrzeć" – czytamy na profilu „Ucha Prezesa” na Facebooku. Podkreślono, że program jest kontynuacją „Posiedzenia rządu”, które Robert Górski pisywał od lat do programów kabaretowych. „Teraz bohater nie jest premierem - nie uczestniczy w posiedzeniach rządu, tylko siedzi za biurkiem i wydaje dyspozycje. Centrum dowodzenia światem mieści się właśnie w jego gabinecie, a nie w Radzie Ministrów, dlatego tam została przeniesiona akcja serialu” – czytamy.

Czytaj także

 10
  • gość1 IP
    Panie Górski jest pan wielki ,brawo
    • ******* IP
      Pietrzak az sie dwoi i troi zeby dorownac Gorskiemu, ale nie ta liga.
      Mozna TV zdusic,mozna swoim pozamykac usta,przekupic stanowiskami,ale nie mozna uciszyc Polakow.
      • Kolporter IP
        Poziom artystyczny - mierny
        Zaśmiewałem się w skeczu drzwi - wyjściowe czy wejściowe, zaśmiewałem się z listy prezentów, które bym dostał, gdy by ofiarodawca miał kasę... słabe było haratanie w gałę z Tuskiem, ale z Kaczyńskim to już mizerota... Szkoda,....bo przerobić zamysł polityczny, aby miał cechy humoru jest dużo trudniej, niż dołożyć do dobrego żartu podkontekst polityczny..
        Stąd Ucho Prezesa od początku cierpi na brak dobrego humoru, a całość jest coraz bardziej siermiężna....
        I tu trzeba tylko dodać, że oglądalność ledwie pokrywa koszty produkcji.... i spada....
        Gdy by nie "patronat".... nie było by za co kręcić dalszych odcinków...
        • gosciu IP
          Najlepsze jest to, że górski robi sobie bekę jak żadko. A po chwili się okazuje, że to nie był żart bo któryś z pisich wcielił go w życie :)
          Pamiętacie odcinek z wizytą Merkel u Skurcza?
          Nie minął miesiąc i bodajże Rysio Czarnecki po wizycie Skurcza w UK u Theresy May dostał pytanie "Dlaczego podczas rozmowy Kaczyńskiego i May był obecny tłumacz?"

          Odpowiedź mnie powaliła ale to plagiat z Ucha: "Bo Pani May nie potrafi mówić po Polsku" :)
          • brawo wy IP
            Obraz Państwa Polskiego w pigułce !