Andrzej Duda: Nie da się być prezydentem wszystkich Polaków

Andrzej Duda: Nie da się być prezydentem wszystkich Polaków

Andrzej Duda
Andrzej Duda / Źródło: Newspix.pl / Krzysztof Burski
Prezydent Andrzej Duda w rozmowie z TVP Info stwierdził po raz kolejny, że „nie da się być prezydentem wszystkich Polaków”. Zaznaczył jednak, że „trzeba się starać”.

Andrzej Duda przyznał, że w jego przekonaniu, „nie da się być prezydentem wszystkich Polaków”, gdyż „nigdy nie będzie tak, że wszyscy w Polsce” oddadzą głos na konkretnego kandydata, który w wyniku wyborów będzie pełnił najwyższy urząd w państwie. – Nie było takiego prezydenta w Polsce po 1989 roku i chyba nie będzie. To nierealne – mówił Duda.

Prezydent równocześnie zapewnił, że „trzeba się starać być prezydentem wszystkich Polaków”, choć w specyficzny sposób. – Trzeba szukać elementów, które łączą i które powodują, że jesteśmy razem. Trzeba szukać elementów, które budują wspólnotę – wyjaśnił.

Wywiad dla TVP Historia

Wcześnie głowa państwa zdanie o tym, że nie można być "prezydentem wszystkich Polaków" wygłosiła w wywiadzie dla TVP Historia. – Mnie się śmiać chce, jak słyszę, że Andrzej Duda nie jest prezydentem wszystkich Polaków, bo podpisał jakąś ustawę, przeciwko której protestuje jakaś grupa społeczna. Proszę pamiętać, że ktoś może powiedzieć, iż Andrzej Duda nie jest prezydentem wszystkich Polaków dlatego, że nie został przez wszystkich Polaków wybrany. Został wybrany przez 51 i ileś tam dziesiątych procent wyborców, którzy wzięli udział w wyborach - mówił przed kilkoma dniami Duda,

Czytaj także

 115
  • AJWAJ ALELUJA I DO PRZODU IP
    youtube
    PO CO ZARAZ PŁAKAĆ HAHA AH MOZE CHOCIAŻ TYCH OD CHANUKI W SEJMIE HA HA AH
    youtube
    HA AH AHA
    • siurkowski IP
      wie pan co, panie prezydencie, to weź pan tę czapkie i sp. pan, bo to tylko jednego sie nie da, parasola w d. otworzyć
      • Amerykanin IP
        O Polsce na zachodzie mówią : CHORY CZŁOWIEK EUROPY POLAK, nie wstyd wam ?
        • Janusz II IP
          Trzeba mieć odwage cywilna – mowil wlasnie prezydent do generałów -- Macie cos, to przychodzcie do mnie.

          Czy trzeba miec odwage cywilna aby bedac prezydentem zlozyc raz na rok kwiaty na pomniku ofiar wojny 39-45??
          Do min. A. Kwiatkowskiego pisala Polonia wiele razy bez odpowiedzi. Raz na telefoniczne przypominanie odpowiedziano ustnie, ze sprawy przekazano do MON. Nic sie nie zdarzylo. Potwierdzen brak. Oto jedna ze spraw, tu ponizej. Czy dalej pisac na sale operacyjna do min. A.K., czy tez tymczasowo do min. Szczerskiego?? Moze do Dworczyka, od spraw historycznych?? Prezydent jedzie niestety (rok 2017) do Afryki.

          Zbliza sie 8 maja. Zeszlego roku prezydent byl tego dnia w Kanadzie, premier na Slasku, Waltz w bufecie. 1 sierpnia byl tylko Dzien Pamieci wylacznie przy Grobie Nieznanego Zolnierza. Tam nawet nie ma liczby zabitych zolnierzy!
          Dlaczego wladze panstwowe (prezydent, premier) nigdy nie odwiedza jedynego w Polsce pomnika Ofiar wojny 39-45, polozonego na zakonczeniu glownej Alei w Ogrodzie Saskim w Warszawie w formie symbolicznej, wielkiej plyty grobowej 4 m na 4 m?? Takiego 8 maja w Dzien Zwyciestwa, albo takiego 1 wrzesnia w Dzien Pamieci, albo choc 1 listopada przydalby sie kawalek pamieci, a i cudzoziemcy by sie zorientowali w skali polskich ofiar, ktora jest im calkowicie nieznana. Wieniec, kwiatek, lampka, modlitwa. Ale NIE, zabicie milionow Polakow uchodzi uwadze wladz!!! TV innych krajow by to pokazaly, symboliczny grob milionow Polakow dotarlby do swiadomosci calego obcego swiata. Dzis w podrecznikach szkolnych na Zachodzie, gdzie teraz mieszkam, pisza, ze "Polacy jak i Czesi byli najwierniejszymi sojusznikami III Rzeszy Niemieckiej i narodowych socjalistow". Posluguja sie te podreczniki mapa z 1942 r. gdzie Czesi i Polacy (Protektorat i Gubernia) sa czescia Grossdeutschland i opieraja sie Aliantom az do 1945 r. choc inni sojusznicy III Rzeszy Niemieckiej, jak Wlosi czy Wegrzy, juz zmienili front. Na takich podrecznikach uczyl sie i sam Junkers w szkole jak i jego wnuki. MSZ milczy. Pisma na ten temat skladane w Kancelarii Prezydenta RP od ponad roku (z datownikiem i ostemplowaniem) pozostaja bez odpowiedzi. Na telefoniczne zapytania slyszymy, ze sprawe przekazano do MON. MON jednak zajmuje sie Grobem Nieznanego Zolnierza lezacym w poblizu a nie pomnikiem/symbolicznym grobem wszystkich ofiar wojny. Jak Prezydent docenil, tez przeciez cywilnych, bojownikow walki z komunizmem tak nie zauwazyl cywilnych ofiar II wojny, z ktorych wielu bylo bohaterskiego serca mimo braku wojskowych kamaszy. Powstancy, ochotnicy, partyzanci, obroncy miast, sanitariusze wreszcie zameczeni w obozach a cywilni wciaz, jak i sam prezydent Warszawy Stefan Starzynski - zapominamy o nich??? Czy moze Prezydent z Krakowa i o pomniku nie slyszal?? A od czego ma Kancelarie ?? Dobrze wynagradzana?? Nieznany zolnierz to ten anonimowy cywil co chwycil za bron, a nie zdazyl sie zarejestrowac w jakiejs jednostce wojskowej. Nie wojak wiec, ale jego brat. Pilsudski okreslil chlopow idacych pod Warszawe w 1920 roku na pomoc wojsku polskiemu slowem - "Dziady". Z najwyzszym szacunkiem. Z takim samym, z jakim pochowal lwowskie orlatko o nieznanym nazwisku, ktore nigdy nie nosilo munduru, w Grobie Nieznanego Zolnierza.
          We Francji takie "zapomnienie" nie moglo by sie zdarzyc. A do tego - cywile z Powstania, z Pawiaka, z Alei Szucha, Lubianki, Syberii, Kazachstanu itd. itd. sa na Tablicach GNZ wymienieni, a zameczeni w Niemczech w obozach - nic, ani slowa. W jakiej ostatniej bitwie padl gen. "Grot" Rowecki? Przeciez razem ze Starzynskim nie wyskoczyli z okna na "rozkaz" straznika niemieckiego ! Nie dali sie zapedzic butami do gazu!
          Nadchodzi 8 maja. Potem 1 sierpnia. I jeszcze 1 wrzesnia. I jeszcza 1 pazdziernika. Nadchodzi tez ogolnopolskie czytanie - i co, bedzie Prezydent w Ogrodzie zawsze plecami do grobu/pomnika ?
          O co wam chodzi?? Na szeregu tablic przy wejsciach do Ogrodu Saskiego (a Sasi mieli byc w/g Konstytucji 3 maja krolami Polski) widnieje napis, ze omawiany tu przeze mnie symboliczny grob/pomnik ofiar lat 39-45 dotyczy jedynie warszawiakow, a nie wszystkich Polakow, choc tak jest napisane na kamieniu? Warszawa ma byc tylko stolica Mazowsza, a nie ma prawa reprezentowac calej Polski? Tak sobie wymyslili krolowie pruscy, ostateczni zwyciezcy? Mamy oto obok Parku Praskiego tez Park Pruski? Za pieniadze Niemieckiego Instytutu Historycznego z siedziba w Al. Ujazdowskich?


          ________________________________________
          • Salcio IP
            Zdumiewa to ze nawet takie oczwiste stwierdzenie jak "nie da sie byc prezydentem wszystkich" - jest powodem do atakow na pana prezydenta.
            Moze nie zdumiewa, ale pokazuje jeszcze raz ze tak zwana "opozycja" nie ma zadnego programu, zadnej wizji dla naszego kraju. Wszystko na co ja stac to obrona wlasnych przywilejow i ataki personalne.

            Czytaj także