Strażacy wyłowili psa z wylewiska. Miał worek na głowie i wrośniętą obrożę

Strażacy wyłowili psa z wylewiska. Miał worek na głowie i wrośniętą obrożę

Pies wyłowiony przez strażaków
Pies wyłowiony przez strażaków / Źródło: fot. OSP Gniew
Strażacy w Gniewie przy pomocy specjalnego kombinezonu wyłowili z wylewiska Wisły psa, który miał na głowie worek. Na szyi czworonoga znajdowała się obroża, która niemal wrosła zwierzęciu w skórę.

Strażacy z Gniewa otrzymali informacjęod przechodzącego w pobliżu wędkarza o psie, który pływa przy wylewisku Wisły w okolicach miejscowości Nicponia i nie jest się w stanie samodzielnie wydostać. Po dojeździe na miejsce funkcjonariusze zastali uwięzionego psa z workiem na głowie i wrośniętą obrożą. Przy pomocy specjalistycznego kombinezonu do działań ratowniczych na wodzie, jeden z ratowników wydostał psa i przeniósł czworonoga w bezpieczne miejsce.

Zwierzę było wycieńczone i wygłodzone. Niestety nie wiadomo jak długo znajdowało się w wodzie. Po wstępnym opatrzeniu, pies został odwieziony do weterynarza który podał zwierzęciu leki przeciwbólowe oraz fachowo opatrzył rany na szyi po wrośniętej obroży. Z informacji weterynarzy, którzy opiekują się czworonogiem, jego stan poprawia się, a życie czworonoga nie jest już zagrożone.

Na chwilę obecną piesek znajduję się na terenie Gminnego Centrum Reagowania i jest pod stałą opieką. Policja prowadzi dochodzenie mające na celu ustalenie tożsamości właściciela psa oraz osoby, która dopuściła się tak bestialskiego czynu.

/ Źródło: OSP Gniew

Czytaj także

 12
  • Cześć Jolu IP
    Treść została usunięta
    • Aneta IP
      Treść została usunięta
      • Robnad IP
        s********i worek na łeb, obrożę na szyję i do rzeki.
        na wszelki wypadek nogi w wiadrze z cementem.
        • duch azora IP
          za komuny bezpański pies był według ustawy sejmowe odpadem komunalnym i tak traktowany.
          27,08,1997 roku awansował na istotę żywą ale że p,osły z wiejskiej nie nakazali obowiązkowo czipować psy to są one nadal anonimowe i gówno na lepsze się zmieniło a wręcz drenuje się kase podatników żeby niby pomagać porzuconym psom ale często kasę się defrauduje......
          • Iwann IP
            Wystarczyłoby zwyrodnialcy dać 50 batów na goły tyłek. Środek gwarantowany, aby popamiętał tę lekcję do końca życia.