Koniec nadziei? Wiceszefowa MEN: Powrotu do gimnazjów nie ma

Koniec nadziei? Wiceszefowa MEN: Powrotu do gimnazjów nie ma

Marzena Machałek
Marzena Machałek / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
Wiceminister edukacji narodowej Marzena Machałek na antenie TVP Info stwierdziła jednoznacznie, że nie ma możliwości powrotu do istnienia w polskim systemie oświaty gimnazjów. Dodała, że obywatelski wniosek o przeprowadzenie w tej sprawie referendum nie został odrzucony w pierwszym czytaniu „ze względu na szacunek dla obywateli”.

– Dyskutowanie na temat powrotu do starej struktury jest niewłaściwe. Nie da się tego zmienić. Zmiana struktury się dokonała. Powrotu do gimnazjów nie ma, co nie znaczy, że nie należy dyskutować na temat oświaty i tego, jak ma wyglądać – powiedziała Machałek. Równocześnie dodała, że warto prowadzić rozmowy o dostosowaniu szkoły do warunków zmieniającej się rzeczywistości.

Wniosek skierowany do komisji

– Z szacunku dla Polaków nie odrzucono (wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie systemu oświaty – red.) w pierwszym czytaniu, jak robiono to poprzednimi wnioskami o referenda przez ostatnie 8 lat – powiedziała Machałek. Dodała jednak, że wniosek jest „zbyt ogólny”.

Podpisany przez 910 tysięcy obywateli wniosek o przeprowadzenie referendum edukacyjnego został skierowany przez Sejm decyzją 441 posłów do prac w komisji. Pytanie, na które odpowiedzieć mieliby Polacy podczas referendum to: „Czy jest Pani/Pan przeciw reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 2017 roku?”. Zdaniem komentatorów, projekt utknie w pracach komisji, a 1 września reforma edukacji dokona się w pełni.

Czytaj także:
Sejm zdecydował. Wniosek ws. referendum edukacyjnego trafi do komisji

Co zakłada reforma edukacji?

Głównym założeniem reformy przyjętej przez rząd, a która zgodnie z planem ma zostać przyjęta przez Sejm na początku 2017 roku, będzie likwidacja gimnazjów i przywrócenie ośmioletniej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum. Pierwszym etapem zmian będzie stopniowe wygaszanie gimnazjów poprzez wstrzymanie rekrutacji do tego typu szkół i przyjmowanie uczniów. W roku szkolnym 2017/2018 uczniowie, którzy w roku 2016/2017 ukończyli VI klasę szkoły podstawowej trafią do klasy VII.

Ostatni rocznik objęty nauką w gimnazjach skończy w nich naukę w roku 2018/2019, dzięki czemu 1 września 2019 roku znikną gimnazja. Ich wygasanie może polegać na przekształceniu w ośmioletnią szkołę podstawową lub włączenie go do takiej. Możliwe będzie także: przekształcenie gimnazjum w liceum ogólnokształcące albo technikum; włączenie gimnazjum do liceum ogólnokształcącego lub technikum; przekształcenie dotychczasowego gimnazjum w branżową szkołę I stopnia lub włączenie gimnazjum do branżowej szkoły I stopnia.

Wydłużenie nauki w liceach obejmie lata 2019-2023. W roku szkolnym 2019/2020 w klasach I liceów ogólnokształcących, techników i branżowych szkół I stopnia edukację rozpoczną dzieci kończące klasę III gimnazjum i dzieci kończące klasę VIII szkoły podstawowej. Dzieci kończące gimnazjum będą kształciły się w 3-letnich liceach ogólnokształcących i 4-letnich technikach, natomiast dzieci kończące VIII klasę szkoły podstawowej rozpoczną naukę w 4-letnim liceum lub 5-letnim technikum.

Czytaj także

 5
  •  
    ponizej w pis przerobionego mozgu czlowieka ,ktory zamiast niego ma  budyn
    • katarzyna turska

      z kim niby ma rząd rozmawiać i o czym?
      z totalną oPOzycją, która krytykuje, jak leci?
      za Shrekiem, który nie pamięta co bredził 2 godziny wcześniej, czy z Rubikuniem durniejszym od stajni?
      czy z komuchem Broniarzem, który protestował przeciwko wprowadzeniu gimnazjów, a jak się sam i jego totumfaccy okopali na nowych stołkach dyrektorskich, to teraz protestuje przeciwko ich likwidacji?
      komu jest potrzebna wylęgarnia głąbów? wroć, to nie było pytanie. he, he, eh
      •  
        co oni mysla ,ze wszyscy sa glupi ??
        •  
          Zgadzam sie osoba ktora juz umiescila komentarz. Reforma mnie bezposrednio nie dotyczy ale przykro mi ze tak sie ignoruje tych co podpisali wniosek o referendum (910 tysiecy). Pamietam ze partia rzadzaca w wiecach przedwyborczych obiecywala (rozmawiac z) i sluchac obywateli.
          •  
            Osobiście jestem przeciwnikiem gimnazjów, ale ubawiła mnie taka argumentacja:

            „ze względu na szacunek dla obywateli”... mamy głęboko gdzieś ich opinię (oczywiście nie mielibyśmy jej gdzieś, gdyby była zgodna z programem partii)