Sasin oskarża opozycję o akcję dezinformacyjną. Rabiej: Nie mamy subwencji, nie stać nas nawet na marketing

Sasin oskarża opozycję o akcję dezinformacyjną. Rabiej: Nie mamy subwencji, nie stać nas nawet na marketing

Politycy opozycji na scenie podczas protestu pod Pałacem Prezydenckim
Politycy opozycji na scenie podczas protestu pod Pałacem Prezydenckim / Źródło: Newspix.pl / TOMASZ OZDOBA
– Polska jest dzisiaj obiektem zmasowanej akcji dezinformacyjnej ze strony środowisk opozycyjnych – mówił na antenie TVP Info Jacek Sasin z PiS. Jednym z tematów rozmowy gości w studiu Woronicza 17 było zjawisko astroturfingu, które zdaniem części komentatorów stoi za protestami w obronie sądownictwa.

Astroturf marketing ma sprawiać wrażenie niezależnej reakcji społecznej, podczas gdy w rzeczywistości stanowi zaplanowane i sterowane zdarzenie, za którym stoi ukryty inicjator. Zwykle działania określane mianem astroturfingu polegają na udawaniu przez niewielką grupę osób aktywistów bądź konsumentów. Ich zachowanie, mające wyglądać na oddolne, jest nakierowane na przyciągnięcie do określonej idei kolejnych osób. Więcej na ten temat tutaj:

Czytaj także:
„Wszyscy dziwnym trafem mają identyczne świeczki”. O co chodzi z tezą o astroturfingu?

Ten temat w kontekście całotygodniowych protestów w obronie niezawisłości sądownictwa w Polsce, poruszali goście TVP Info. Prowadzący przywołał analizę, z której wynika, że mamy do czynienia z wysypem komentarzy pod informacją o protestach w Polsce. Wpisy „precz z kaczorem - dyktatorem” miały być zamieszczane z kont osób pochodzących z Ameryki Łacińskiej.

Andrzej Halicki z PO odpierał zarzuty o sterowanie protestami w Polsce i tłumaczył, że są one oddolną inicjatywą. – Ma pan protest obywateli, najbardziej prawdziwy z możliwych i spontaniczny – mówił. Paweł Rabiej z.Nowoczesnej ocenił dywagacje na temat astroturfingu jako "teorie spiskowe". – Jeżeli chodzi o Nowoczesną to my akurat na szczęście poza wszelkimi podejrzeniami z racji na to, że nie mamy subwencji ani dotacji, więc nie stać nas nawet na podstawowy bardzo marketing polityczny – przyznał wprost.

Andrzej Dera, minister w Kancelarii Prezydenta RP stwierdził z kolei, że trudno dyskutować z danymi telemetrycznymi, bo one dokładnie pokazują skąd pochodzą różne wpisy. – Patrząc na tą mapę (mapa źródeł aktywności osób komentujących wpisy o protestach, pokazana w TVP - red.), jest to rozsiane w różnych miejscach i nagle jednobrzmiący wpis pokazuje, że to nie jest coś spontanicznego, co chciałaby totalna opozycja, tylko widać, że to sterowana akcja. Z punktu widzenia interesów Polski, trzeba się temu zjawisku przyjrzeć – dodał, przytaczając zarzuty dotyczące wpływu na kampanię wyborczą w Polsce. 

Czytaj także

 5
  •  
    ta odPOwiedź rabieja bardzo przyPOmina tę prezes sądu najniższego za "10 tyś to nawet prowincji by ciężko wyżyć.." , rabiej synalek PO dziadku i tatusiu komuszym mają nakradzione miliony , a jego nie stać na "marketing" (czyt. roPOwszechnianie kłamst i dezinformacji) ... bo .. nie ma dotacji !!! ... ludzie naprawdę byście chcieli by wrócili tacy "ludzie" do władzy i za nasze ciężką pracę za grosze znów mieli milionowe premie , wypłaty 13 .. i jeszcze "dotacje" itp ??
    • Rabiej.
      na marketing was nie stać, zresztą i tak nie macie nic sensownego do zaproponowania.
      natomiast sPOnsorów Akcji Demokratycznej, Sorosa i jego agentury do specjalnych POruczeń(fundacji Batorego)czyli destabilizacji sytuacji w Polsce, jak najbardziej.

      Cześć Jolu]
      grzecznie skomentuję.
      wal się komuszku z inputowaniem innym ojczyzny kacapskiej.
      • Warto wiedzieć!
        Wczoraj, 22 lipca - mieliśmy wyklęte przez idiotów i reakcyjną prawicę (tę jawną i tę kryptoprawicę -
        tj. pseudolewicę, przez tę pierwszą wykreowaną i utrzymywaną) - święto Odrodzenia Polski Ludowej. Mojej Ojczyzny! Ojczyzny ludzi pracy! Czyli większości z tu obecnych...