Internauta skomentował decyzję prezydenta. Teraz zajmie się nim prokuratura

Internauta skomentował decyzję prezydenta. Teraz zajmie się nim prokuratura

Andrzej Duda
Andrzej Duda / Źródło: KPRP/ Krzysztof Sitkowski
Wpis kierownika Centrum Wspierania Biznesu w Lęborku na temat podpisanej ustawy przez Andrzeja Dudę wywołał skandal. Publikacją Andrzeja Sułkowskiego zainteresował się inny mieszkaniec Lęborka, który poczuł się urażony i złożył zawiadomienie do prokuratury – podaje Fakt24.pl.

Andrzej Sułkowski, kierownik Centrum Wspierania Biznesu w Lęborku postanowił w sieci skomentować decyzję prezydenta Andrzeja Dudy o podpisaniu ustawy o Ustroju Sądów Powszechnych. „Jest już dowód: dupa podpisał 3-ą ustawę” – napisał na jednym z portali społecznościowych.

Tym wpisem urażony poczuł się Mateusz Lis, także mieszkaniec Lęborka. Jak podaje Fakt24.pl, mężczyzna o sprawie poinformował prokuraturę oraz Kancelarię Prezydenta RP. Autor wpisu Andrzej Sułkowski twierdzi, że osoba, która złożyła doniesienie chce się na nim odegrać i liczy na rozgłos. W rozmowie z Fakt24.pl Sułkowski tłumaczy, że rzeczywiście zamiast „duda” napisał „dupa”, ale zrobił to zupełnie nieświadomie.

– Komputer najwidoczniej sam zasugerował i wygenerował słowo: „dupa”. Jedyną inwektywą jakiej się dopuściłem było napisanie nazwiska prezydenta z małej litery. Kiedy zdałem sobie sprawę, że w nazwisku jest literówka, natychmiast ją poprawiłem – opowiadał.

Dorota Frączek z Prokuratury Rejonowej w Lęborku potwierdza dla Fakt24.pl, że wpłynęło zawiadomienie i będzie prowadzona sprawa. Za publiczne znieważenie głowy państwa grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Czytaj także

 11
  • Coś o kłamstwach rządów.
    W Norwegii , na północy zbudowano Globalny Bank Nasion, który ma w założeniu gromadzić nasiona na wypadek globalnego kataklizmu. Czy na pewno? Do jakiego kataklizmu może dojść, który by zniszczył wszystkie nasiona na świecie? Czy ludzie i zwierzęta mieliby wtedy szanse na przetrwanie, dzięki magazynowi na skraju wiecznej zmarzliny? Jest to raczej magazyn nasion, który ma gromadzić nasiona sprzed modyfikacji genetycznych. Rośliny ulegały modyfikacjom na skutek klimatu w którym funkcjonowały i trwało to setki, tysiące lat. Dlatego są dla nas zdrowe. Co jednak będzie jeśli w przyszłości się okaże że rośliny genetycznie zmodyfikowane nie są dla ludzi i zwierząt zdrowe? Skąd wtedy, w przyszłości za dziesiątki czy setki lat weźmiemy rośliny nie zmodyfikowane genetycznie, skoro wypierają z rynku te stare odmiany? Czy bank nasion w Norwegii może dostarczyć tyle nasion by wyżywić kilka miliardów ludzi, na skutek jakiegoś kataklizmu? Jak długo by trwało odbudowanie populacji roślinności, tak aby wyżywić całą ludzkość, nawet przy założeniu, że w pierwszej kolejności byłaby obsiewane pola w klimacie sprzyjającym częstym uprawom, nawet dwa czy trzy razy w ciągu roku?
    Bank ten raczej powstał na zlecenie rządów, które na skutek sugestii naukowców obawiają się konsekwencji wprowadzania żywności genetycznie zmodyfikowanej, którą powstaje w laboratorium, w tempie ekspresowym, w sposób nienaturalny. Co jest bardziej prawdopodobne – kataklizm, który zabije wszystkie rośliny na świecie, czy ich wyginięcie na skutek zastępowania przez GMO?
    Jeśli powstał taki bank, to znaczy że żywność genetycznie zmodyfikowana będzie produkowana, nawet wbrew przepisom , które tego zabraniają. Gdyby zamierzano przestrzegać zakazów produkcji takiej żywności, istnienie takiego banku nie miałoby sensu. Gdyby można zajrzeć do takiego banku i zobaczyć jakie rośliny są tam przechowywane (z jakich regionów świata) to można by stwierdzić z całą pewnością jakiego kataklizmu spodziewają się naukowcy. Można byłoby też dowiedzieć się jaki kataklizm można wywołać sztucznie.
    • Typowy "kozak w necie pipka w świecie". Tak dzielnie wojował przy pomocy klawiatury, a teraz tłumaczy się jak dzieciak przed mamą.
      • Niech ma trzy lata z glowy .
        •  
          Treść została usunięta
          • Treść została usunięta

            Czytaj także