Zakaz wstępu do lasów w części kraju. Zobacz aktualną mapę ostrzeżeń

Zakaz wstępu do lasów w części kraju. Zobacz aktualną mapę ostrzeżeń

Ogromne zniszczenia w lasach
Ogromne zniszczenia w lasach / Źródło:
30 tys ha lasów przestało istnieć - poinformowała rzecznik Lasów Państwowych Anna Malinowska. 14 sierpnia na stronie Lasów opublikowana została mapa okresowych zakazów wstępu obejmująca 34 na 340 nadleśnictw.

Nawałnice wywołały ogromne zniszczenia także w lasach. W poniedziałek 14 sierpnia 2014 r. w budynku Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych w Warszawie został zwołany sztab kryzysowy połączony z wideokonferencją ze wszystkimi dyrektorami regionalnymi Lasów Państwowych. Zdano pierwsze raporty ze szkód, jakie dotknęły poszczególne nadleśnictwa.

Rzecznik Anna Malinowska przekazała, że do całkowitego odnowienia nadaje się 30 tys. hektarów lasów, a straty w drewnie to około 7 mln metrów sześciennych. Nie wiadomo jeszcze, jaka będzie ostateczna skala zniszczeń, bowiem wciąż spływają meldunki z poszczególnych rejonów. Na razie pewnym jest, że największe straty zanotowano na terenie nadleśnictw Rytel, Czersk, Runowo, Zamrzenica, Woziwoda, Szubin, Przymuszewo i Gołąbki. Rzecznik Lasów Państwowych dodała, że nigdy wcześniej wichury nie spowodowały tak poważnych strat w polskich lasach.

–To największa katastrofa w dziejach Lasów Państwowych, jaką znamy, a straty ciągle są szacowane. Na tę chwilę ocenia się, że wynoszą one około 7 mln m3 powalonych drzew, co daje 38 tys. ha do ponownego odnowienia. Liczby te niestety ciągle rosną – powiedział dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski.

Mapa zakazów

Za względów bezpieczeństwa w części obszarów wprowadzono całkowity zakaz wstępu do lasów. Informację o warunkach panujących w poszczególnych nadleśnictwach znaleźć można na specjalnej mapie.

Leśnicy oceniają straty w drzewostanach i infrastrukturze. Wiele dróg jest nieprzejezdnych. Jednostki straży pożarnej wraz z leśnikami udostępniają lokalne drogi. Część nadleśnictw nie ma prądu. Trwają pilne rozmowy na temat przerzuceniu sprzętu i ludzi na tereny zniszczonych dyrekcji. Najbardziej ucierpiały dyrekcje toruńska, gdańska, poznańska, szczecinecka, wrocławska i łódzka. W dyrekcji Toruńskiej wstępne szacunki mówią o ok. 22,3 tys. hektarów zniszczonego lasu i ok. 3,6 mln metrów sześciennych przewróconych drzew (w woj. kujawsko-pomorskim w zasięgu RDLP – 8,0 tys. ha i 1,1 mln m sześc., w woj. pomorskim – 14,3 tys. ha i 2,5 mln m sześc.). Planowo, w ciągu całego roku, we wszystkich nadleśnictwach toruńskiej dyrekcji, w ramach zrównoważonej gospodarki leśnej pozyskuje się łącznie 2 mln m sześc. drewna.

Szkody mają charakter powierzchniowy, zniszczone są całe drzewostany, oraz pojedyncze drzewa. To również ogromne straty przyrodnicze, zniszczone siedliska cennych gatunków, zniszczone gniazda ptaków i legowiska dzikich zwierząt. Na terenach objętych nawałnicą leśnicy odnajdują martwe zwierzęta, którym nie udało się uciec przed huraganem.

Stan siły wyższej

W związku z nadzwyczajną sytuacją dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski w środę wyda decyzję o wprowadzeniu tzw. stanu siły wyższej o zasięgu ponadlokalnym. W całej Polsce, w nadleśnictwach na terenie których wystąpiły znaczne szkody, powołane zostaną zespoły kryzysowe, które zajmą się organizacją i koordynacją działań zmierzających do zabezpieczenia terenów poklęskowych przed szkodnictwem leśnym, uprzątnięcia powalonych drzew z dróg leśnych, przeprowadzenia dokładnej inwentaryzacji szkód (m.in. przy użyciu dronów)oraz opracowania działań pozwalających szybko zagospodarować drewno z wiatrołomów, a następnie przystąpić do odnawiania zniszczonych drzewostanów. Oznacza to przede wszystkim dużo pracy dla Straży Leśnej, która pilnuje lasu przed kradzieżą drewna.

Dyrektor generalny uważa, że uprzątanie terenów dotkniętych skutkami huraganu zakończy się w 2019 r. Miejsca poklęskowe zostaną odnowione przez Lasy Państwowe wspomagając odnowienia naturalne przy użyciu środków własnych.

/ Źródło: lasy.gov.pl

Czytaj także

 1
  • buahhhaaa SZCZECINEK to największy wałek w Lasach Państwowych ..to nie BURZE tylko największym zagrożeniem jest to samo Nadleśnictwo ,które od lat 90-tych wycina drzewa niezgodnie z prawem i zasadami gospodarki zrównoważonego rozwoju, wycinają drzewa na skarpach , które potem osuwają się na domostwa ..przykład Koszalin ! wycinają drzewa nie podlegający wiekowi rębności lub poza tym wiekiem, wycina drzewa przy retencjach wodnych itd.... BURZE są dla nich tylko pretekstem do rabunkowej działalności w lasach !

    Czytaj także