RMF FM: Wnikliwy przegląd teczek w BBN

RMF FM: Wnikliwy przegląd teczek w BBN

Siedziba Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Siedziba Biura Bezpieczeństwa Narodowego / Źródło: Wikipedia / Adamon
Po rozwiązaniu umowy z Czesławem Juźwikiem, ekspertem w Departamencie Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi, który jak się okazało, pełnił służbę w Wojskowej Służbie Wewnętrznej, weryfikacji zostaną poddani także inni pracownicy BBN - podaje RMF FM, powołując się na ustalenia swoich dziennikarzy.

W ubiegłym tygodniu Biuro Bezpieczeństwa Narodowego poinformowało w komunikacie, że szef BBN Paweł Soloch podjął decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu umowy o pracę z płk. Czesławem Juźwikiem, ekspertem w Departamencie Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi. Decyzja podjęta została po uzyskaniu informacji o jego służbie w Wojskowej Służbie Wewnętrznej w latach 1983-1990.

Czytaj także:
Nagła dymisja w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Płk Czesław Juźwik służył w WSW

Powyższa sytuacja była iskrą zapalną do tego, aby zweryfikować przeszłość także innych pracowników BBN. Według nieoficjalnych informacji, pozyskanych przez reporterów RMF FM, powstał w tym celu specjalny wewnętrzny zespół. Jego zadanie to wnikliwy przegląd teczek, który ma rozwiać wątpliwości co do ewentualnej pracy w organach bezpieczeństwa PRL. RMF FM podaje również, że proces weryfikacji ma dotyczyć nawet kilkadziesiąt osób, a pomóc w tym mają zarówno mechanizmy i informacje z samego BBN, jak i odrębnych instytucji.

Kilka dni temu MON wydało komunikat w odpowiedzi na stwierdzenie, że szef BBN w 2016 r. zwracał się do ministra obrony narodowej, a także ministra koordynatora służb specjalnych o przekazywanie wszelkich niepokojących sygnałów dotyczących zatrudnionych w BBN osób. „Podkreślamy, że za politykę kadrową urzędu odpowiada wyłącznie pracodawca, a więc w tym przypadku szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który samodzielnie decyduje o osobach pracujących w Biurze. Jako pracodawca ma możliwość sprawdzenia przebiegu kariery zawodowej pracownika. Informacja ta zawarta jest w teczce osobowej pracownika dostępna szefowi BBN. Wydaje się, że ani szef BBN, ani żaden z jego urzędników nie podjął wysiłku sprawdzenia osób, które współpracowały z poprzednim kierownictwem Biura” – napisano w oświadczeniu wydanym przez MON.

Czytaj także:
MON odbija piłeczkę do BBN. „Antoni Macierewicz od początku wskazywał na nieprawidłowości”

Czytaj także

 1
  • Teczki to trzeba przejrzeć na całej prawicy bo Maciora dziwnym przypadkiem zapomniał zlustrować swojego środowiska włącznie z sobą. To się komuchy urządziły w tej naszej Polsce pod płaszczykiem Prawicy.

    Czytaj także