To przełom w sprawie reparacji? Poseł PiS ujawnia dokument ONZ z 1969 roku

To przełom w sprawie reparacji? Poseł PiS ujawnia dokument ONZ z 1969 roku

1 września 1939, Niemcy wkraczają do Polski (propagandowe zdjęcie pozowane)
1 września 1939, Niemcy wkraczają do Polski (propagandowe zdjęcie pozowane) / Źródło: Wikimedia Commons / Domena publiczna
W piątek z inicjatywy PiS powołany został zespół parlamentarny ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej. Tego samego dnia PAP poinformowała o dokumencie, który może rzucić nowe światło na kwestię dochodzenia reparacji.

Arkadiusz Mularczyk i Józef Menes poinformowali w piątek Polską Agencję Prasową, że dotarli do dokumentu ONZ z oświadczeniem rządu PRL z 1969 roku, z którego wynika, że Polska nie zrzekła się odszkodowań wojennych od Niemiec. Deklaracja, o której mowa, ma stanowić zaprzeczenie stanowiska z 1953, kiedy to rząd Bolesława Bieruta zrezygnował z praw do reparacji.

"Rząd Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej jest zdania, że kwestia odpowiedzialności za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości nie może być ograniczona wyłącznie do uregulowania problemu odpowiedzialności karnej osób winnych takich zbrodni, i że zasady odpowiedzialności cywilnej za szkody spowodowane w konsekwencji zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości również powinny być określone w stosownym dokumencie Narodów Zjednoczonych" - brzmi wstęp do dokumentu ONZ dostępnego na stronie internetowej biblioteki NZ im. Daga Hammarskjolda. W dalszej części mowa jest m.in. o "rekompensacie dla ofiar tych zbrodni".

Po zakończeniu II wojny światowej na konferencji w Poczdamie podjęto decyzję, że Niemcy wypłacą aliantom odszkodowania. Decyzją Stalina reparacje dla Polski miały zostać włączone do puli przyznanej ZSRR, której miałyby stanowić około 15 procent. Środków tych jednak nigdy nie przekazano rządowi w Warszawie. Moskwa zablokowała też Polsce możliwość uzyskania środków na odbudowę przewidzianych dla niej w amerykańskim planie Marshalla.

Według Beaty Szydło, ewentualne uzyskanie przez Polskę reparacji byłoby aktem sprawiedliwości dziejowej. Zwolennikiem podniesienia tej kwestii jest również szef MSZ Witold Waszczykowski oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński, który wprowadził ją do publicznego obiegu na lipcowym kongresie PiS w Przysusze.

Analiza BAS

W poniedziałek 11 września Biuro Analiz Sejmowych przedstawiło opinię prawną przygotowaną na wniosek posła Arkadiusza Mularczyka w sprawie możliwości dochodzenia przez Polskę od Niemiec odszkodowania za szkody spowodowane przez drugą wojnę światową. Wynika z niej, że dochodzenie przez nasz kraj roszczeń jest zasadne.

„Jednostronne oświadczenie Rady Ministrów z dnia 23 sierpnia 1953 r. o zrzeczeniu się przez PRL reparacji wojennych naruszało obowiązującą wówczas Konstytucję z dnia 22 lipca 1952 r., ponieważ sprawy ratyfikacji i wypowiadania umów międzynarodowych należały do kompetencji Rady Państwa, a nie Rady Ministrów. Oświadczenie to nie zostało złożone z inicjatywy rządu polskiego, ale z inicjatywy i w wyniku nacisku ze strony ZSRR” – czytamy w opinii.

Według wyliczeń prawników BAS, łącznie po II wojnie światowej na odszkodowania dla obywateli polskich wypłacono około 600 mln marek. „Kwota ta nie stanowi nawet 1% sumy, jaką rząd niemiecki przeznaczył po drugiej wojnie światowej na wypłaty odszkodowań dla obywateli państw Europy zachodniej, Stanów Zjednoczonych oraz Izraela” – wskazano w ekspertyzie.

Czytaj także

 4

Czytaj także