Do zatrzymania podejrzanego Roberta J. doszło w sprawie, dotyczącej zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 23-letniej studentki religioznawstwa. Jej niektóre szczątki w postaci skóry tułowia, nogi i innych części ciała ujawniono w Wiśle w styczniu 1999 roku. Badanie DNA wykazało, że szczątki należą do zaginionej w listopadzie 1998 roku Katarzyny Z.
Zatrzymanego Roberta J. 4 października doprowadzono do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. Zaplanowano wykonanie czynności procesowych z jego udziałem. Prokurator przedstawi mu zarzuty oraz przesłucha go w charakterze podejrzanego.
Prokuratura Krajowa podkreśla, że w toku śledztwa powoływano najwybitniejszych polskich i zagranicznych biegłych różnych specjalności m.in. z zakresu psychologii śledczej i badań poligraficznych wykonywanych przez eksperta Jacka Bieńkuńskiego. Korzystano również z najnowszych technik śledczych, które pozwoliły na odtworzenie sposobu działania sprawcy i wykrycie istotnych okoliczności zabójstwa. Wśród zaangażowanych instytucji były m.in. Laboratorium Ekspertyz 3D Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Po raz pierwszy w Polsce odtworzono sposób działania sprawcy zabójstwa Katarzyny Z. w oparciu o dane biometryczne ofiary i ślady działania sprawcy na niektórych tkankach ofiary. Sporządzono też trójwymiarowy obraz przebiegu zabójstwa.
Wcześniej o sprawie informował portal Onet.pl i Radio Kraków. Dziennikarze przez ponad rok prowadzili własne śledztwo w tej sprawie. Udało się im dotrzeć do świadków tamtych wydarzeń oraz osób, które w toku śledztwa były oskarżane o brutalną zbrodnię. „Cztery osoby od lat znają fakty, które mogły pomóc śledczym w rozwiązaniu zagadki. Wśród nich był krakowski zakonnik, który zmarł niedawno w klasztorze na Podkarpaciu” – podaje Onet.pl.
