Sygnaliści, rejestr umów, jednolite oświadczenia majątkowe. Co jeszcze w ustawie o jawności życia publicznego?

Sygnaliści, rejestr umów, jednolite oświadczenia majątkowe. Co jeszcze w ustawie o jawności życia publicznego?

Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik / Źródło: Twitter / Kancelaria Premiera
Minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński razem ze swoim zastępcą Maciejem Wąsikiem przedstawili projekt ustawy o jawności życia publicznego. Co miałoby znaleźć się w tej ustawie?

– Ten projekt nowej ustawy tak naprawdę likwiduje trzy obecnie istniejące ustawy: o ograniczeniu działalności gospodarczej osób pełniących funkcje publiczne, o lobbingu i o dostępie do informacji publicznej. W jednej ustawie zawieramy przepisy do tej pory zgrupowane w trzech różnych ustawach – wyjaśniał na poniedziałkowej konferencji prasowej Mariusz Kamiński.

Jak zapewniał koordynator polskich służb specjalnych, podstawowym celem nowej ustawy jest zwiększanie wiedzy obywateli na temat osób pełniących funkcje publiczne. – Podstawowym celem tej ustawy jest zwiększenie transparentności państwa polskiego, w sposób świadomy zwiększenie kontroli społecznej nad osobami pełniącymi funkcje publiczne, zarówno rządowe, samorządowe, jak i – co najważniejsze – w spółkach i organach spółek Skarbu Państwa – mówił.

W osiągnięciu postawionego celu mają pomóc takie rozwiązania, jak ujednolicony wzór oświadczenia majątkowego, rejestr umów cywilnoprawnych czy instytucja sygnalisty. – Wprowadzamy tą ustawą nowe, nieznane w polskim prawodawstwie przepisy prawne, nowe instytucje antykorupcyjne. Zwłaszcza – to chcę podkreślić – gdyż był to postulat przez wiele lat zgłaszany przez organizacje antykorupcyjne – prowadzamy instytucję sygnalisty, czyli osoby która informuje o nadużyciach i korupcji w swoim miejscu pracy – mówił Kamiński.

Obowiązek prowadzenia jawnego i dostępnego w internecie rejestru umów cywilnoprawnych będzie spoczywał na jednostkach sektora finansów publicznych, przedsiębiorstwach państwowych, instytutach badawczych oraz spółkach zobowiązanych, tzn. takich, w których udział Skarbu Państwa lub samorządu wynosi ponad 10 procent. Projekt ustawy przewiduje też konieczność wdrożenia wewnętrznych procedur antykorupcyjnych w jednostkach sektora publicznego oraz w co najmniej średnich przedsiębiorstwach. Brak tego typu rozwiązań lub ich nieprzestrzeganie będą karane.

Czytaj także

 4
  • Dwa lata (nie)rzadow "Prawych i Sprawiedliwych" i co mamy?

    - mamy ministra (juz nie "ochrony") srodowiska z dacza o wartosci 500tys, której "zapomnial" wpisac do oswiadczenia, robiacego z puszczy Bialowieskiej polane - zabierajac okorowane drewno, a zostawiajac kore z kornikiem

    - mamy ministra MSWiA, który zatrudnia do BORu ludzi nie potrafiacych prowadzic auta zgodnie z przepisami ruchu drogowego ani zmienic w nim opony, ani upilnowac kart dostepu do waznych budynków rzadowych

    - mamy niedouczonego mgr prawa, któremu "studentki wplacaja" po 20 tysiecy na partie, i ktory jako Prokurator Generalny marzy o nieograniczonej wladzy nad prokuratura i sadami, w tym SN, KRS i PKW

    - mamy prokuratora stanu wojennego wolajacego do innych: "precz z komuna"

    - mamy przewodniczacego "Solimarnosci", ktory w stanie wojennym razem z ZOMO ochranial budynek TVP przed "Solidarnoscia"

    - mamy ministra rolnictwa i rozwoju wsi, ktory chce reaktywowac PGR-y

    - "uniewinnionego niewinnego" szefa CBA, ktory chce reaktywowac zawod platnego kapusia pod nazwa "sygnalisty"

    - mamy "prezesa" TK z wilczym biletem od sadu rejonowego za nieróbstwo i niekompetencje

    - mamy TW Wolfganga, tajnego wspólpracownika Sluzby Bezpieczenstwa PRL, jako ambasadora Polski

    - mielismy sedziego TK, ktory otwarcie twierdzil, ze reprezentuje rzad

    - mamy swira, który podczas szalenczego rajdu z jednego bankietu na nastepny, rozbija dwie limuzyny zakupione wczesniej po 1,2 mln za szt, ktory zachowuje sie jak ruski agent demontujacy wojsko polskie oraz publicznie twierdzi, ze Francja sprzedaje okrety wojenne po "dólarze"

    - mamy zamiatacza aptecznego, odznaczonego zlotym medalem "Za Zaslugi dla Obronnosci Kraju", nad którym oficerowie Wojska Polskiego trzymaja parasole, a generalowie salutuja "Czolem Panie Ministrze"

    - mamy ministra cyfryzacji, ktora chce "prawde" ustalac glosowaniem internetowym, z pomoca hordy oplaconych trolli

    - mamy minister edukacji, wedlug ktorej publiczne wygloszenie monologu jest "konsulatacja spoleczna"

    - mamy pszczelarza-gawedziarza zajmujacego sie cyberbezpieczenstwem, zagrozeniami w sieci oraz cyberatakami

    - mamy czysciciela akwariow na stanowisku szefa zarzadzajacego wytwórnia materialów wybuchowychych Nitro-Chem

    - mamy salowa, ktora jest inspektorem biurze Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa

    - mamy kierownika basenu na stanowisku zastepcy dyrektora biura administracyjno-budzetowego w Ministerstwie Rolnictwa

    - mamy wlasciciela budki z kebabem na stanowisku wicedyrektora w spolce Polskie Gornictwo Naftowe i Gazownictwo

    - mielismy astronoma, jako szefa Polskiej Wytworni Papierow Wartosciowych, inwigilujacego swoich pracownikow, ktory PWPW zawierzyl Bogu za posrednictwem Maryi

    - mamy prezesa SKOK brylujacego na stanowisku szefa komisji finansów w Senacie, podczas gdy my jako klienci banków splacamy ponad 6 mld manka w nadzorowanej przez niego piramidzie finansowej

    - mamy posla zamieszanego w afere Amber Gold, pelniacego funkcje wiceprzewodniczacego komisji sledczej ds. tej afery i ktory w roli swiadka chce przesluchiwac Katarzyne Wielka

    - mamy politologa "hakatumbe", szkolnego "prymasa", jako przewodniczacego nielegalnej komisji ds. reprywatyzacji, bez wymaganych kompetencji prawnych, "rozwiazujacy" juz dawno rozwiazane sprawy, ktory nie wie co to jest "ekstradycja", ani nie widzi roznicy miedzy "balansem" i "bilansem"

    - mamy poslanke, ktora oficjalnie nazywa flage Unii "szmata", a sale sejmowa traktuje jak bar mleczny lub stolowke

    - mamy szefa TVP, ktory w poltora roku "przemeblowal" 1,2 miliarda ponad budzet, i ktory publicznie pietnuje "alimenciarzy", rownoczesnie nie placac alimentow na swojego syna

    - mamy telewizje publiczna, ktora nawet najwieksza porazke ekipy rzadzacej przedstawia jako ogromny sukces, niespotykany w skali swiatowej

    - mamy Polska Fundacje Narodowa, ktora prowadzi "poromocje" Polski w Polsce, za pomoca bilboardow "Przyjezdzajcie do Polski, gdzie sedziowie kradna spodnie, kielbase i czesci do wiertarek!" po to, zeby Polacy nie mysleli, iz zyja w dyktaturze (wg. Macieja Swiderskiego)

    - mamy kolej, gdzie z rozancem mozesz jedzic za zlotowke, ale dzieci bez pieczatki sa wyrzucane na pierwszej stacji

    - mamy sekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, ktory uczyl Francuzow jesc widelcem, a wslawil sie opowiadaniem o spisku w konkursie Eurowizji

    - mamy geniusza dyplomacji, który jako sukces swoich zabiegów dyplomatycznych podaje nawiazanie kontaktu z San Escobar, a jako najblizszego partnera w Unii Europejskiej wskazuje USA

    - mamy historyka jako geniusza finansów, który w poltora roku nabil nam ponad 150 miliardow nowych dlugów i ma rekordowe 88,46 mld deficytu w budzecie

    - mamy marszalka sejmu, ktorego szczytem kariery jest przeprowadzenie glosowania nad budzetem w skandaliczny sposob i bez wymaganego kworum

    - mamy marszalka senatu, zarabiajacego ponad 300 tys rocznie, postulujacego by inni pracowali za darmo - "dla idei, bo pieniadze to nie wszystko"

    - mamy soltysowa wykonujaca co piatek i poniedzialek, wbrew przepisom lot wojskowa Casa do i ze swojej wioski, gdzie kazdy przelot kosztuje wiecej niz przecietny Polak zarabia przez cale zycie i ktora szczyci sie "sukcesem" 1:27

    - mamy prezydenta, ktory otwarcie mowi, ze nie jest prezydentem wszystkich Polakow, ktory twierdzi, ze ma drzwi otwarte dla obywateli... zapominajac dodac, ze za wysokim ogrodzeniem, zasiekami i podwojnym kordonem policji

    - mamy rzad, ktory glosno nawoluje do dymisji oponentow z najbardziej blachych powodow, ale sam nie bierze zadnej odpowiedzialnosci nawet za najwieksze skandale (wieczna wina Tuska)

    - ten sam rzad szczyci sie i przypisuje sobie wszystkie osiagniecia poprzedniej ekipy, ponownie otwierajac juz otwarte zbiorniki wodne, tamy, autostrady oraz chwali sie jako swoim, sprzetem wojskowym zakupionym przez poprzednikow

    - a wszystkimi nimi zawiaduje woniejacy naftalina eksponat z muzeum PRL-u, ktory wpuszczony do sklepu na zakupy, z koszykiem w jednej i stowa w drugiej rece, doszczetnie sie pogubil; zyjacy wylacznie zadza zemsty na Tusku, choc to on sam wykonal telefon do swojego brata "laduj dziadu" ... za wszelka cene, w gestej mgle.
    •  
      Kolejna opresyjna ustawa junty rządowej wymierzona w praworządnych obywateli z PO. No bo jak tu kraść w tym kraju i robić przekręty jak zwykły szeregowy pracownik będzie ich mógł bezkarnie podkablować. Toć to DYKTATURA !!!
      •  
        30 lat za późno...