Makłowicz zdradza kulisy swojego odejścia z TVP. „Dali mi gotowy tekst do wyrecytowania”

Makłowicz zdradza kulisy swojego odejścia z TVP. „Dali mi gotowy tekst do wyrecytowania”

Robert Makłowicz
Robert Makłowicz / Źródło: Newspix.pl / ANDRZEJ MARCHWINSKI
Dziennikarz Robert Makłowicz zdradził w rozmowie z Plejadą kulisy swojego konfliktu z TVP, który skutkował zakończeniem trwającej 20 lat współpracy z Telewizją Polską.

Robert Makłowicz opowiada, że podczas nagraniu programu „Bake Off – Ale ciacho!” do studia przyszła ekipa telewizyjna z informacją, że potrzebują wypowiedzi dziennikarza do spotu, ze względu na zbliżającą się prezentację nowej ramówki. – Chcieli dać mi gotowy tekst do wyrecytowania przed kamerą. Odmówiłem, bowiem w telewizji zawsze mówię własnymi słowy i wyłącznie to, co chcę powiedzieć. Powiedziałem im też, że nie mogę chwalić TVP jako całości, bowiem uważam obecne programy informacyjne za nachalną propagandę – zaznaczył.

Jak mówi dziennikarz, zaproponował, że wypowie zdanie na temat swojego programu, które brzmieć miało: „Telewizja smakuje różnie, ale ten program wyłącznie słodko i doskonale”. Po tym, jak wypowiedział zdanie, kobieta, która jak się później okazało, była drugą reżyserką filmu „Smoleńsk”, poprosiła go, aby powtórzył tylko drugą część zdania. – Tak zwane duble to rzecz normalna w tego typu pracy, coś się mogło źle nagrać, ujęcie mogło nie wyjść, zatem powtórzyłem: „smakuje wyłącznie słodko i doskonale”. Wkrótce potem wyjechałem z kraju. Gdy wróciłem i zobaczyłem spot, musiałem zareagować. Użyto w nim jedynie drugiej części mej wypowiedzi – mówi Makłowicz.

– Czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach mógłby o jakiejkolwiek telewizji powiedzieć, że smakuje wyłącznie słodko i doskonale? Przecież nie chodziło tu o kanał tematyczny z kreskówkami, lecz telewizję mówiącą również o wojnach, klęskach elementarnych, gwałtach i różnych innych ludzkich świństwach – tłumaczy.

Po tej sytuacji, Makłowicz przesłał do TVP pismo, w którym domagał się wycofania spotu lub wycofania fragmentu z nim. Udzielił też kilka wywiadów, po czym wezwany został „na dywanik”. – Wezwano mnie na rozmowę do dyrekcji Dwójki, najwięcej pretensji miano o wywiad, w którym stwierdziłem, że programy informacyjne w TVP to „Miś”. Warunkiem pozostania na antenie miało być odwołanie słów w tymże wywiadzie zawartych. Czyli udzielając wywiadu, miałem akurat pomroczność jasną – stwierdził.

Czytaj także

 11
  • Oczywiście wypowiedż Makłowicza nie jest jednostronna.... ale  poparta dowodami...
    • Durne, zawistne polaczki, juz sapia i dysza, ze w ich ulubionej tvp nie wszyscy chca czytac z kartki.
      • Mamy demokrację i każdemu wolno mówić, zgodnie z jego odczuciami i poglądem. A dla mnie to ty jesteś kucharz flejtuch z nieumytymi łapskami, to jeszcze smażysz i pakujesz do gara niezbyt czyste produkty żywnościowe. Przypomnę ci grzyby leśne: borowiki i kurki, których nie umyłeś a tylko przejechałeś pędzlem i wpakowałeś do gara flejtuchu. A w lesie mnogo zwierzyny, która załatwia swoje potrzeby gdzie się da. Już lepiej oglądać Okrasę i Tomka Jakubiaka niż takiego higienistę jak ty.
        •  
          Poruta.pl
          Oczywiście że to jego sprawa,chce zerwać współpracę to zrywa,tylko niech nie beczy po portalach że tvp to czy tamto,bo to mało eleganckie.Programy robił przyzwoite,więc nie ma problemu ktoś go łyknie ,chodziło mi o to że mógł się dogadać z tvp a tak to nie dość że olał telewidzów to jeszcze jest skarżypytą
          • . mizantrop
            Ale Makłowicz pokorny nie jest, jego sprawa, charakter i odwagę mówić co się myśli trzeba cenić.
            TVP przefujarzyła, powinni wiedzieć że Makłowicz to charakterny gość. Teraz zostali bez dobrego programu kulinarnego, a Makłowicz sobie poradzi spokojna głowa.
            Do dziś nie rozumiem jak TVP mogła zdjąć z anteny Paranienormalnych, luzacki program bez cienia polityki a i to przeszkadzał.

            Czytaj także