Mieszkasz przy ulicy, która podlega dekomunizacji? MSWiA wyjaśnia, co z dokumentami

Mieszkasz przy ulicy, która podlega dekomunizacji? MSWiA wyjaśnia, co z dokumentami

Aleja Armii Ludowej w Warszawie
Aleja Armii Ludowej w Warszawie / Źródło: Wikimedia Commons / Adrian Grycuk
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało, że osoby zamieszkałe na ulicach, którym grozi zmiana nazwy w związku z dekomunizacją, nie będą musiały wymieniać niezbędnych dokumentów.

„Przypominamy, że 2 września 2016 roku weszła w życie ustawa »o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki«”. – czytamy na stronie ministerstwa. Nowy przepis nałożył na lokalne samorządy obowiązek zmiany do 2 września 2017 roku nazw upamiętniających okres PRL oraz działaczy komunistycznych. Resort zapewnił jednak, że mieszkańcy nie muszą wymieniać dokumentów po wprowadzeniu nowego nazewnictwa.

„Zgodnie z prawem, dokumentów będzie można używać tak długo, aż stracą swoją ważność” – objaśniło ministerstwo. „Pisma oraz postępowania sądowe i administracyjne w sprawach dotyczących ujawnienia w księgach wieczystych zmiany nazwy ulicy oraz uwzględnienia w rejestrach, ewidencjach i dokumentach urzędowych zmian są wolne od opłat” – czytamy w komunikacie MSWiA.

PiS dekomunizuje ulice

Przypomnijmy, w samej Warszawie Przewodniczący Klubu Radnych PiS w Radzie Miasta przedstawił 50 ulic, które mają zmienić nazwę. Projekt objął przekształcenie znajdującej się w Śródmieściu al. Armii Ludowej, która zmieni nazwę na al. Lecha Kaczyńskiego. Listę ulic, które zostały objęte dekomunizacją opublikował IPN. W przypadku niewywiązania się z obowiązku wynikającego z ustawy przez jednostki samorządu terytorialnego, nową nazwę ma prawo wyznaczyć wojewoda w drodze zarządzeń zastępczych.

Czytaj także

 2
  • Człowiek myślał, że wyznawcy Lenina wymrą, a oni po cichu swoje potomstwo indoktrynowali. Nic dziwnego bo bez układów postpeerelowskich prymityw społeczny by nic nie osiągnął i zajmował należne miejsce nizin społecznych, a tak to jest na salonach.
    • Przecież to wstyd mieszkać przy alei kaczyńskiego

      Czytaj także