Bogusław K. oskarżony o porwanie dziecka i 76-latka. Ofiary więził w metalowej skrzyni

Bogusław K. oskarżony o porwanie dziecka i 76-latka. Ofiary więził w metalowej skrzyni

Porywał dla okupu, swoje ofiary przetrzymywał w metalowej skrzyni. Bogusław K. usłyszał zarzuty
Porywał dla okupu, swoje ofiary przetrzymywał w metalowej skrzyni. Bogusław K. usłyszał zarzuty / Źródło: Policja
Kilkuset policjantów pracowało nad rozwiązaniem sprawy uprowadzenia dziecka dla okupu. W końcu zatrzymany został podejrzany mężczyzna i współpracująca z nim kobieta. Śledczy ustalili, że sprawca odpowiada też za porwanie 76-letniego krakowskiego biznesmena.

Początek dochodzenia w tej sprawie miał miejsce 18 stycznia w Krakowie, kiedy to został porwany idący ze szkoły 10-letni chłopiec, a członkowie jego rodziny otrzymali wezwanie do zapłacenia okupu. Wówczas to do akcji włączył się Komendant Główny Policji, który powołał specjalną grupę pod kierownictwem CBŚP. Równocześnie pracował zespół 4 prokuratorów.

Galeria:
Policja zatrzymała porywacza

To ci policjanci i prokuratorzy, specjalizujący się m.in. w sprawach uprowadzeń, dokładnie sprawdzili zarówno miejsce porwania, jak też całą okolicę, aby znaleźć ślady, które mogłyby pomóc w rozwiązaniu tej zagadki. Przesłuchiwali kolejnych świadków, w dzień i w nocy analizując zebrane informacje. Na bazie tego sporządzono nawet profile psychologiczne sprawców. Śledczy docierali do nowych dowodów i sprawdzali każdą wiadomość, by uwolnić dziecko i zatrzymać porywaczy. W trakcie postępowania odnaleziony został samochód, którym przewożono uprowadzone dziecko. Jak się okazało w aucie ukryty był ładunek wybuchowy, który miał zatrzeć ślady popełnionego przestępstwa. Tylko dzięki interwencji policyjnych pirotechników nie doszło do eksplozji.

Po uwolnieniu dziecka śledczy skupili się na zatrzymaniu porywaczy. W trakcie akcji prowadzącej do ustalenia ich tożsamości i miejsca pobytu przesłuchanych zostało kilkaset osób, a policjanci i prokuratorzy zgromadzili ponad tysiąc dowodów. Do pracy nad sprawą zaangażowanych zostało kilkuset funkcjonariuszy. W końcu ustalono, że za porwaniem 10-latka stoi Bogusław K., mężczyzna, który w latach 90-tych był karany za porwanie osoby. Ostatniego dnia listopada policjanci CBŚP i KWP w Krakowie zatrzymali 50-latka oraz podejrzaną o współudział Dorotę B. Podczas prowadzonych działań śledczy odzyskali znaczną część przekazanego okupu, zabezpieczyli również dodatkowo kilkaset nowych dowodów świadczących o popełnieniu przez nich przestępstw.

Z czasem okazało się, że mężczyzna mógł być odpowiedzialny także za brutalne przestępstwo popełnione w 2013 roku. Wówczas to, uprowadzony został z własnego domu 76-letni krakowski biznesmen. Pomimo prowadzonych przez rodzinę negocjacji z porywaczami w sprawie przekazania okupu, schorowany ojciec nigdy nie powrócił do domu. Przestępcy w pewnym momencie zerwali z rodziną porwanego kontakt, a sprawa pozostawała niewyjaśniona przez cztery lata.

W trakcie prowadzenia śledztwa funkcjonariusze odnaleźli samochody, którymi poruszał się zatrzymany, a także metalową skrzynię, w której podejrzany przetrzymywał osoby porwane dla okupu. „Skrzynia znajdowała się na prywatnej działce usytuowanej w odludnym miejscu. Wszystko wskazuje na to, że ofiary przebywały w niej bez względu na porę roku, aż do momentu przejęcia przez sprawców okupu” - relacjonuje policja.

Czytaj także

 0