Pacjentów czekają poważne problemy? Lekarze w całym kraju odmawiają dodatkowych dyżurów

Pacjentów czekają poważne problemy? Lekarze w całym kraju odmawiają dodatkowych dyżurów

Lekarz, zdjęcie ilustracyjne
Lekarz, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / rogerphoto
W całym kraju ponad 4,5 tysiąca lekarzy wypowiedziało klauzulę opt-out. Będą oni pracować nie więcej niż 48 godzin tygodniowo, w efekcie czego w szpitalach wystąpią problemy z obsadzaniem dyżurów – podaje RMF 24.

Najwięcej osób wypowiedziało klauzule opt-out w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Tylko tam z pracy w wymiarze przekraczającym 48 godzin tygodniowo zrezygnowało ponad 100 lekarzy. W Krakowie w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu klauzulę opt-out wypowiedziała 1/4 lekarzy, czyli konkretnie 93 medyków. Dużo pracowników zrezygnowało z dodatkowych dyżurów w warszawskim szpitalu pediatrycznym oraz wojewódzkim w Kielcach.

W Przemyślu w Wojewódzkim Szpitalu im. Św. Ojca Pio z pracy w przekroczonym wymiarze zrezygnowało około 80 osób. W Rzeszowie dodatkową pracą zostali obciążeni lekarze dyżurni SOR, w związku z brakiem obstawy dyżuru w Nocnej i Świątecznej Pomocy Lekarskiej – podają na Twitterze rezydenci.

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4 w Bytomiu klauzulę opt-out wypowiedziało 35 rezydentów i 37 specjalistów. W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu z pracy powyżej 48 godzin tygodniowo zrezygnowało 82 rezydentów.

Efektem wypowiadania przez lekarzy wspomnianej klauzuli będą dłuższy czas oczekiwania na wizytę u lekarza oraz problemy w szpitalach z obsadzaniem dyżurów. – Pokazujemy, że bez tych klauzuli ochrona zdrowia ma utrudnione działanie i przez wiele lat nikt nic nie zrobił, żeby zapobiec katastrofie kadrowej w polskiej ochronie zdrowia – powiedział Łukasz Jankowski z Porozumienia Rezydentów.

Problemy w służbie zdrowia

Przypomnijmy, 19 grudnia minister zdrowia Konstanty Radziwiłł wydał projekt rozporządzenia, które wprowadza m.in. pełnienie obowiązków przez lekarzy na różnych oddziałach szpitala. Była to jego odpowiedź na wypowiadanie przez medyków klauzuli opt-out i trudności z obsadzaniem dyżurów w szpitalach. Szefowi resortu odpowiedział Zarząd Głównego Związku Zawodowego Anestezjologów, który stwierdził, że dokument wprowadzi chaos w organizacji służby zdrowia. Premier Morawiecki powiedział, że w szpitalach istnieją poważne niedobory pracowników i jest to jedna z kwestii stanowiących priorytet w 2018 roku. – Rezydenci to niezwykle ważna grupa, chciałbym prosić młodych lekarzy, abyśmy byli w dialogu – powiedział szef rządu na antenie TVP Info. Zgodził się, że lekarze zarabiają zbyt mało, ale jego zdaniem powinni zostać w kraju. „Uprzejmie prosimy o wyznaczenie terminu spotkania, podczas którego będziemy mieli okazję ten dialog rozpocząć” – odpowiedzieli premierowi rezydenci na Twitterze.

Czytaj także:
Służba zdrowia, Mieszkanie plus, bezpieczeństwo. Premier o priorytetach na 2018 rok

Czytaj także

 7
  • W głowach się tym lekarza przewraca i szczerze dosyć mam słuchania o nich. Raz udało im się coś wyrwać teraz ciągle by chcieli więcej. Co lekarze to mi się kojarzą z imigrantami z Syrii ciągle by coś chcieli, ciągle im źle i ciągle o nich głośno. Nie podoba się to do domu na wasze miejsca są ludzie którzy chcą pracować w tym zawodzie i się spełniać.
    • dobra zmiana w pelnej okazałości. jak zwykle wina lekarzy. jak mozna byc takim prawakowym hipokryta
      • Dość mam już tych tzw. "Lekarzy" - wyrosło pokolenie młodych kapitalistów bez kręgosłupa moralnego. Każdy z tych rezydentów składał przysięgę Hipokratesa, a zajmowanie się pacjentami i życie ludzkie winno stanowić dla nich Najwyższy Priorytet i Satysfakcję. Jak widać współcześni młodzi ludzie nie widzą w tym problemu, aby kończyć darmowe studia oferowane przez nasz kraj, a potem porzucać pacjenta w swoim miejscu pracy ... dla przypomnienia Ci lekarze wcale mało nie zarabiają. Każdego, który przyłożył rękę do pogorszenia się stanu danego pacjenta wywalałbym na zbity pysk nawet za cenę zapełnienia etatów Ukraińcami, lekarzami z Syrii czy Iranu - bo takich też coraz większą ilość widać w Polskich placówkach medycznych. Abstrahując od służby zdrowia teraz w każdej branży nie można liczyć ze strony nowego pokolenia rynku pracownika żadnej etyki, przywiązania do pracy, że potraktuje poważnie swoje obowiązki czasem zostanie po godzinach jeśli wymaga tego sytuacja, będzie odpowiedzialny itp.... traktują pracę jak kibel - chodzą bo muszą, odwalają i mają na to jak to się teraz mówi wyje..
        •  
          ksieciunio mowi ,ze wszystko jest pod kontrola!
          cha cha cha cha kwa
          ale czyja ?
          • Prawidłowo.Opiekę zdalnie będzie sprawował Rydzyk- na razie tylko nad portfelami Moherów...

            Czytaj także