Tragedia w kamienicy w Warszawie. 37-latek usłyszał zarzuty

Tragedia w kamienicy w Warszawie. 37-latek usłyszał zarzuty

Aresztowany w kajdankach, zdjęcie ilustracyjne
Aresztowany w kajdankach, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / rcfotostock
Prokuratura postawiła Sebastianowi B. zarzut zabójstwa w związku ze śmiercią dwóch osób przy ulicy Płockiej w Warszawie. W sobotę 13 stycznia policja odnalazła w mieszkaniu ciało 72-latka. Przed budynkiem leżało z kolei ciało 51-letniej kobiety.

Sebastian B. w chwili zatrzymania miał w wydychanym powietrzu 5 promili. 37-latek tłumaczy dziś, że nie pamięta, co się wydarzyło.

Policja ustaliła już, że Sebastian B. miał uderzyć w głowę 72-latka tępym narzędziem i to doprowadziło do śmierci mężczyzny. Śledczy badają, czy kobieta wypadła, wyskoczyła czy też została wypchnięta z okna. Obecnie trwa zdejmowanie odcisków palców z ram okiennych. Niewykluczone, że 37-letni Sebastian B. usłyszy dodatkowe zarzuty.

Prokuratura wnioskuje o trzymiesięczny areszt dla 37-latka. Na poniedziałek planowane jest posiedzenie sądu w tej sprawie. Za zabójstwo mężczyźnie grozić może nawet dożywocie.

Przypomnijmy, policja została wezwana w sobotę 13 grudnia do mieszkania przy ulicy Płockiej w Warszawie. Około godziny 10:00 sąsiedzi zgłosili, że najprawdopodobniej doszło do awantury domowej, ponieważ z mieszkania słychać było szamotaninę i krzyki. Kiedy funkcjonariusze zjawili się na miejscu przed blokiem znaleźli ciało kobiety, a w mieszkaniu zwłoki 72-letniego mężczyzny.

Czytaj także

 1
  • Przywrocic KS. Tak bedzie lepiej i dla spoleczenstwa i dla bandyty. Albo za utrzymanie takich osobnikow placa wylacznie ci, co stworzyli takie prawo. Nalezy tez zwiekszyc kary dla tych co lamia prawo w kazdej dziedzinie.