Włączać kierunkowskaz czy nie? Ważny wyrok sądu ws. częstego problemu kierowców

Włączać kierunkowskaz czy nie? Ważny wyrok sądu ws. częstego problemu kierowców

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / ambrozinio
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie orzekł, że rondo należy traktować jako „zwykłe” skrzyżowanie i włączenie sygnalizacji powinno mieć miejsce w czasie zjeżdżania ze skrzyżowania.

Sprawę, o której pisze „Rzeczpospolita” rozstrzygał w styczniu sąd w Lublinie. Problem dotyczył niezdanego egzaminu na prawo jazdy. Zdający nie zasygnalizował zmiany kierunku jazdy w lewo podczas przejazdu przez skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Egzamin unieważnił Marszałek Województwa Lubelskiego, który przekonywał, że „egzaminowany wykonując skręt w lewo na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, nie wykonywał zmiany kierunku jazdy i w związku z tym sygnalizowanie manewru nie było wymagane”. Opinię tę podzieliło Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Egzaminator postanowił zaskarżyć te decyzje do sądu i zarzucił błędną wykładnię przepisów.

Lewy kierunkowskaz nie jest wymagany

W niedawnym wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie (sygn. akt III SA/Lu 326/17) oddalił skargę egzaminatora, podtrzymując tym samym decyzję o unieważnieniu egzaminu praktycznego. Sąd w uzasadnieniu wyjaśnił, że przy wjeździe na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie następuje zmiana kierunku jazdy i nie ma podstaw, by zamiar wykonania takiego manewru należało wcześniej zasygnalizować.

Czytaj także:
Krzysztof Hołowczyc stracił prawo jazdy na 3 miesiące. Nie przyjął mandatu

Czytaj także

 4
    • Niestety, ale tym razem to nie WSA w Lublinie miał rację, a Pani egzaminator. Sędziowie przepisali bezmyślnie wyrok WSA w Gliwicach, który dotyczył budowli typu rondo zorganizowanej zgodnie z zasadami ruchu okrężnego w rozumieniu dyspozycji znaku C-12.
      Lubelskie rondo jest zorganizowane wprost wg ogólnych zasad ruchu, bez związku z "ruchem okrężnym" (znak C-12 jest na nim postawiony bezprawnie i dubluje znak C-9 postawiony na wyspie - patologia narodzona w Krakowie w 2005 roku). Egzaminowany popełnił dwukrotnie ten sam błąd, gdyż potraktował rondo Berbeckiego tak, jak rondo z jedynie okrężnie biegnąca jezdnią bez strzałek na wlotach, czyli jak zorganizowane wg nakazu znaku C-12.
      Zgodnie z obowiązującym od 20 lat prawem, budowla typu rondo jest obiektem złożonym, tu z czterech skrzyżowań zwykłych, a zatem kierujący jadąc na lewą stronę tej budowli ZMIENIA KIERUNEK JAZDY W LEWO na drugim skrzyżowaniu w stosunku do wjazdu, co powinien zasygnalizować przez włączenie lewego kierunkowskazu i po wjeździe na lewy pas drogi poprzecznej wyłączyć kierunkowskaz i kontynuować jazdę na wprost aż od wylotu z tego obiektu, BEZ WŁĄCZANIA PRAWEGO KIERUNKOWSKAZU.
      RONDO jest skrzyżowaniem skanalizowanym opisanym prawem budowlanym. Wymysłem jest twierdzenie, że to zwykłe skrzyżowanie na którym sygnalizuje się jego opuszczenie. Po pierwsze określenie skrzyzowanie zwykłe to też określenie prawa budowlanego, a nie zasad ruchu, a po drugie lewy kierunkowskaz włącza się przed SKRZYŻOWANIEM w rozumieniu zasad ruchu i wyłącza po wykonaniu manewru zmiany kierunku jazdy w lewo (tu na drugim od wjazdu). Włączenie przy skręcie w lewo prawego kierunkowskazu jest WYMYSŁEM. Przy ruchu okrężnym jezdnia biegnie okrężnie, więc opuszczający ją sygnalizuje zmianę kierunku jazdy w prawo, dlatego włącza prawy kierunkowskaz. I pomyśleć, że w tym samym Lublinie Policja przegrała w sądzie, który rozumiał czym jest ruch okrężny na rondzie Kowcza.
      • To było wiadome od czasów głębokiej komuny, ameryki nie odkryli!
        Jak widzę jak panienka wjeżdżając na rondo włącza kierunkowskaz, to ogarnia mnie śmiech, natomiast zjeżdżając z ronda to już tego manewru nie sygnalizuje, wtedy zalewa mnie krew!
        • Nic dziwnego, że coraz gorszych kierowców wypuszczają WORDY skoro tam wymyśla się nieistniejące przepisy i nie uznaje egzaminów jeśli ktoś się do tego nie zastosuje. Teraz wojewoda powinien cofnąć uprawnienia tym egzaminatorom za nieznajomość podstawowych przepisów. To jest jeden przypadek bo ktoś się postawił, a ilu wcześniej uwalili, a ilu wypuścili z wpojonymi zmyślonymi przepisami?