Polskie zakonnice chcą umów o pracę. Mają mocne argumenty

Polskie zakonnice chcą umów o pracę. Mają mocne argumenty

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / ChiccoDodiFC
– Chcemy, żeby zakonnice pracujące dla instytucji kościelnych były zatrudniane w oparciu o umowę o pracę – powiedziała w rozmowie z Radiem Plus s. Jolanta Olech, urszulanka sekretarka generalna Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych.

Siostra Jolanta Olech użyła w wywiadzie porównania, że „Kościół katolicki jest męsko-katolicki”. – Dlatego, że mimo wszystkich zmian, które idą już od dziesiątków lat i mimo wszystkich starań, żebyśmy były w Kościele postrzegane na równi z męską częścią Kościoła. Z mojego doświadczenia wynika, że jest jeszcze daleka droga. Chociaż jestem optymistką w tej sprawie – mówiła.

Siostra przekonywała, że zakonnice są gotowe „służyć każdemu, kto tego potrzebuje i wykonywać posługi najbardziej intymne, nieodpłatnie i z poświęceniem”. Zwróciła jednak uwagę, że czym innym jest gotowość do posługi potrzebującemu a czym innym jest kwestia zatrudnień w domach. – Czasem, bez umowy o pracę. Często za kiepskie, albo za żadne pieniądze. Nie można wszystkiego sprowadzić do kwestii pokory. Wiem, to oskarżenie o brak pokory jest tym biczykiem, który ma czasem zdyscyplinować towarzystwo. Ja jestem już za stara, żebym się bała tego rodzaju biczów – przyznała.

S. Olech wyraziła nadzieję, że któraś z najbliższych Konferencji Episkopatu Polski zakończy starania o uporządkowanie wytycznych ws. zatrudnienia sióstr zakonnych. – Chodzi o przygotowanie wzoru umów o pracę i instrukcji do tych umów o pracę. Chcemy, żeby zakonnice pracujące dla instytucji kościelnych były zatrudniane w oparciu o umowę o pracę – wyjaśniła. – Te działania są na końcowych etapach, tylko ciągle się jeszcze dyskusje o zdania, o słowa – dodała.

Zakonnice skarżą się na wyzysk i dyskryminację

Ostatnio problemem wykorzystywania zakonnic zajęło się oficjalne watykańskie czasopismo. W piśmie Watykanu „Donne Chiesa Mondo” (Kobiety Kościół Świat), które jest dodawane do dziennika „Observatore Romano” pojawił się artykuł dotyczący wyzysku zakonnic, które zdaniem autorki publikacji są traktowane jak darmowa siła robocza. W artykule zwrócono uwagę na problem traktowania zakonnic jako służących. Siostry pracują jako domowy personel księży, są zatrudnione na etatach w szkołach i przedszkolach, jednak w odróżnieniu od braci zakonnych wiele z nich nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia.

O problemie wykorzystywania zakonnic mówił już przed dwoma laty papież Franciszek. Ojciec Święty stwierdził wówczas, że praca kobiet w kościele w wielu przypadkach przypomina niewolę. Franciszek krytykował również to, że kobiety nie są traktowane poważnie i na równi z mężczyznami.

Czytaj także:
Watykański dziennik o zakonnicach traktowanych jak służące. „Wynagrodzenie jest nieokreślone i bardzo skromne”

/ Źródło: Radio Plus / Wprost.pl

Czytaj także

 23
  •  
    jak bardzo trzeba mieć wyprany mózg, aby dać wrobić się w role kuchty, posługaczki i popychadła dla klechów, którzy NAWET nie pozwalają im jeść wspólnie? Rozumiem - zakonnice niosące pomoc chorym, dzieciom, uczące dzieci. Ale służąca u  jakiegoś wieprza w sutannie? Macie JEDYNE zycie i tak je zmarnować - to trzeba mieć nie po kolei pod kopułką.
    •  
      oj pambuk do nieba nie wpuści hahaha
      • Polecam lekturę http://gosc.pl/doc/4496462.Braveheart-idzie-na-ksiedza , za 500 zł da sie żyć w poświęceniu.
        • Tym "zakonnicom" polecam film "Ida". Dziewuchy, albo "świat", albo "posłuszeństwo, ubóstwo i czystość" w zakonie, wolna wola i wolny wybór. Vaya con Dios.
          • "Kobieta ... istnieje jako podistota, może być opakowaniem dla płodu, dojną krową dla potomstwa" - jak najbardziej dla "nowoczesnych", jak najbardziej z szufladki "gay" (zobacz https://www.timesofisrael.com/gay-couple-discovers-surrogate-baby-is-not-their-child/ ), od jednej "wartościowej" baby weźmiemy komórki jajowe, z koglem-moglem naszej spermy "in vitro" stworzymy płód który po badaniach wszczepimy w "macicę do wynajęcia", im taniej, tym lepiej - ten business czy najbardziej wyzuty wyzysk kobiet, istnieje od dawna, a głupie baby mają to za "wyzwolenie", "womens lib" ...

            Czytaj także