Przykry incydent w Sejmie. Eurodeputowany PO nie mógł opuścić terenu parlamentu

Przykry incydent w Sejmie. Eurodeputowany PO nie mógł opuścić terenu parlamentu

Marek Plura
Marek Plura / Źródło: Newspix.pl / Michał Chwieduk
Podczas wizyty u protestujących w Sejmie opiekunów niepełnosprawnych eurodeputowanego Marka Plury doszło do przykrego incydentu. Straż Marszałkowska nie chciała bowiem zezwolić politykowi na opuszczenie terenu parlamentu.

Marek Plura jest obecnie eurodeputowanym z ramienia Platformy Obywatelskiej. Polityk od urodzenia choruje na zanik mięśni i porusza się na wózku inwalidzkim. W piątek 18 maja europoseł postanowił odwiedzić protestujących w Sejmie od 30 dni opiekunów osób niepełnosprawnych. Polityk opisał na Twitterze, że podczas jego wizyty strażnik nie pozwolił wyjść na spacer jednej z uczestniczek protestu twierdząc, że już wcześniej wychodziła na dwór. Kiedy eurodeputowany chciał opuścić budynek Sejmu, doszło do przykrego incydentu.–

Jak podaje portal Gazeta.pl, jeden ze strażników nie rozpoznał Marka Plury i zaliczył go do grona osób protestujących w Sejmie. Strażnik stwierdził, że eurodeputowany nie może opuścić budynku Sejmu. – Gdy byłem już poza drzwiami, strażnik zawołał "proszę wrócić!". Zawróciłem. Było to tak rygorystyczne stwierdzenie, że myślałem, że coś mi grozi na zewnątrz i chciał mnie przed czymś uratować. Przekazał mi wtedy, że nie mam prawa wychodzić na spacery – tłumaczył polityk. Dopiero kiedy posłanka Krystyna Szumilas wyjaśniła, że Marek Plura jest eurodeputowanym mógł swobodnie opuścić teren Sejmu. Polityk przyznał, że nie usłyszał przeprosin.

Czego domagają się protestujący?

Opiekunowie osób niepełnosprawnych dopominają się od PiS realizacji obietnic z 2014 roku, kiedy to protestowali przez kilkanaście dni. Mają dwa główne postulaty. Pierwszy z nich to wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia, w kwocie 500 złotych miesięcznie bez kryterium dochodowego. Drugi postulat dotyczy zrównania kwoty renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Rodzice niepełnoletnich osób niepełnosprawnych apelują również o stopniowe podwyższanie tej kwoty do wartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną.

Czytaj także:
Marszałek Sejmu nie zezwolił niepełnosprawnym na wyjście na spacer?

Czytaj także

 4
  •  
    jaki to sejm ?
    to koszary o  zaostrzonym rygorze!
    • Skończcie już z tymi waszymi totalniackimi szopkami. Społeczeństwo ma was już po dziurki w nosie. Nawet wśród zagorzałych fanatyków PO już słyszę, że ten cały protest to przesada i tylko dzieci cierpią. Efekt będzie odwrotny od zamierzanego. Ale o ile w innych tych waszych cyrkach cierpieliście najwyżej wy sami to tutaj cierpią niesprawne dzieci...
      •  
        kuchcinski juz sie pogubil kopa w dupsko trzeba mu dac juda osmiesza kraj teraz ten idiota
        • buraczana straż marszałkowska buraczanego Sejmu ...