Problem w Sądzie Najwyższym. Obywatele niezainteresowani pracą społeczną

Problem w Sądzie Najwyższym. Obywatele niezainteresowani pracą społeczną

Budynek Sądu Najwyższego
Budynek Sądu Najwyższego / Źródło: Newspix.pl / Konrad Koczywąs
Jak donosi RMF FM, do wczoraj można było zgłaszać kandydatury do pracy jako ławnik w Sądzie Najwyższym. Aplikacje złożyło jedynie 19 osób.

Z informacji przekazanych przez RMF FM wynika, że wczoraj zakończył się nabór na ławników w Sądzie Najwyższym. Proces rekrutacyjny zakończył się niepowodzeniem, ponieważ zgłosiło się jedynie 19 osób. SN oferuje z kolei 36 stanowisk.

Senat podejmie decyzję

Spośród 19 kandydatur część może zostać jeszcze odrzucona, jeśli okaże się, że nie spełniają wymogów formalnych. Decyzję o tym, kto będzie zasiadał w Sądzie Najwyższym jako ławnik, podejmie Senat. Ostateczna lista zostanie zapewne ogłoszona po 3 lipca, ponieważ wtedy upływa termin wyboru ławników spośród zgłoszonych kandydatów. Jak donosi RMF FM, fiasko naboru nie musi być dużym problemem dla SN. Potencjalni ławnicy mieliby zasiadać w Izbie Dyscyplinarnej i Kontroli Nadzwyczajnej, a te od dwóch miesięcy funkcjonują jedynie teoretycznie.

Pomysł udziału obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości został przeforsowany przez w ramach nowelizacji ustawy proponowanej przez . „Rzeczpospolita” informowała, że w świetle znowelizowanej ustawy o sądownictwie, ławnik zasiadający w SN powinien mieć ukończone 40 lat oraz wykształcenie średnie i obywatelstwo polskie. Ławnikiem nie może być duchowny, członek partii politycznej, żołnierz, radny, poseł, adwokat czy radca prawny.

Czytaj także:
Sąd podwyższył wyroki dla rodziców za zabójstwo 2-letniego Szymona z Będzina

Czytaj także

 0