Marszałek Kuchciński o karach dla posłów. „Byłby porządek, jak w dobrym wojsku”

Marszałek Kuchciński o karach dla posłów. „Byłby porządek, jak w dobrym wojsku”

Marek Kuchciński
Marek Kuchciński / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Marek Kuchciński w sobotę spotkał się z wyborcami m.in. w Rykach na Lubelszczyźnie. Opowiadał tam o pracy Sejmu i sposobach na zaprowadzenie porządku w sali obrad. – Gdyby marszałek Sejmu miał taką siłę, żeby karać, byłoby jak w dobrym wojsku – stwierdził Kuchciński.

Marek Kuchciński w sobotę na  pochwalił się zdjęciami z kolejnych spotkań z wyborcami. Tym razem marszałek Sejmu pojawił się na Lubelszczyźnie. „Dziękuję za ciepłe przyjęcie mieszkańcom Ryk i Rejowca Fabrycznego. Poza problemami dotyczącymi całej Polski rozmawiamy o najistotniejszych dla lokalnych społeczności. Notujemy, podajemy dalej i działamy!” – napisał.

Kuchciński: Byłby porządek, jak w dobrym wojsku

Podczas spotkania w Rykach Kuchciński opowiadał o swojej pracy w roli marszałka i karaniu posłów. – Mówi się powszechnie, że marszałek karze różnych posłów. Nie, marszałek nie ma takich możliwości. Kary przyznaje Prezydium Sejmu, jest to proces wysoce zdemokratyzowany –wyjaśniał.

Po tych słowach Kuchciński zdradził, co byłoby w sytuacji, jeśli marszałek miał taką siłę, żeby karać. – Zapewniam państwa, że byłby taki porządek, jak w wojsku, dobrym wojsku. Byłby porządek taki, że nie musielibyśmy się wstydzić i co chwilę upominać różnych posłów –tłumaczył. W ten sposób Kuchciński odniósł się m.in. do ukarania posła Sławomira Nitrasa.

Czytaj także:
Poseł Sławomir Nitras ukarany obcięciem pensji i zakazem wyjazdu

Czytaj także

 7
  •  
    demokracja polega na tym ,ze tacy ogrodnicy maja najmniejszy glos
    •  
      Ten proces jest tak "zdemokratyzowany", że jak Pyzik lata po sali plenarnej z wywalonym fakalcem. Albo posłanka Kruk nabita jak kopaczka "potrafi coś tam coś tam". Albo posłanka Pawłowicz karze na komisji adwersarzowi "zamknąć mordę". Poseł Kaczyński wpada na mównicę bez żadnego trybu, żeby drzeć japę o "zdradzieckich mordach". To wszystko jest ok.
      Ale jak poseł opozycji wstanie i krzyknieco myśli, bo mu wcześniej Marszałek kochany nie pozwolił zabrać głosu i w pół zdania wyłączył mikrofon, to trzeba wprowadzać wojskową dyscyplinę i karać :)

      Band obłudnych, dwulicowych ku rew.
      • Pisowskie wojsko wiadomo słowa nie powie pójdzie bez szemrania pod topór ale nawet za komuny nie wymagali aby opozycja wyznawała jedynie słuszna ideę To chyba tylko za Stalina albo i Hitlera
        • Tylko marszałek nie powinien być na smyczy posła i wykonywać wszystkie jego zachcianki, a tak jest zwykłą kukiełką
          • Żeby był porządek, jest potrzebny dobry dowódca z jajami, a nie kalesony...