Ruszył proces byłego działacza PiS. Miał znęcać się nad swoją rodziną

Ruszył proces byłego działacza PiS. Miał znęcać się nad swoją rodziną

Były działacz PiS Rafał P.
Były działacz PiS Rafał P. / Źródło: X-news
Były radny PiS z Bydgoszczy Rafał P. stanął na ławie oskarżonych. Ponad rok temu opinię publiczną zszokowało nagranie, które jego żona umieściła w internecie. Słychać na nim było to, co za sprawą męża działo się w ich domu. A działo się źle.

Po latach małżeństwa Karolina P. uciekła od oprawcy z córkami, zaczęła nowe życie i walkę o sprawiedliwość. Dziś w sądzie w Bydgoszczy ruszył proces, a mężczyzna oskarżony jest o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad żoną. Oskarżonemu grozi 6 lat więzienia. Rafał P. nie przyznaje się do winy. Poszkodowana ma nadzieję, że proces pozwoli jej zapomnieć o tym, co przeżyła. – Bardzo trudna była cała moja przeszłość. Ciężko będzie wrócić do normalności, ale cieszę się, że zaczął się ten proces, że jest szansa, że będę mogła o tym zapomnieć – powiedziała Karolina Piasecka.

Żona Rafała P. ujawnia szokującą historię

W połowie kwietnia ubiegłego roku Karolina Piasecka zdecydowała się udostępnić w internecie nagranie, na którym słychać jak mąż kobiety znęca się nad nią psychicznie i fizycznie. Z relacji Karoliny Piaseckiej wynika, że od padła ona ofiara przemocy domowej, a jej mąż, były radny PiS znęcał się zarówno nad nią, jak i nad dziećmi. Piasecka przyznała w rozmowie z Polsat News, że wstydziła się swojej historii i to właśnie z tego powodu przez tyle lat znosiła koszmar, jaki zafundował jej mąż. – Jesteśmy małżeństwem od 11 lat. Początkowo były to epizody – nazwę łagodnie – nieakceptowalnych zachowań. Dopiero teraz, po jakimś czasie, po tym jak opowiadam po raz kolejny moją historię, widzę, że tych rodzajów przemocy było bardzo wiele – tłumaczyła dodając, że uświadomiła sobie również, że takich kobiet jak ona jest bardzo wiele.

„Starsza córka pamięta jak mąż mówił, że nas zabije”

Żona byłego radnego PiS podkreśliła, że mąż znęcał się nad nią nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. – Później te rodzaje przemocy dochodziły. Dochodziła przemoc psychiczna, gdzie praktycznie codziennie byłam obrażana wyzwiskami. Wypierałam je z pamięci, nie chciałam ich powtarzać, bo te słowa zostawały we mnie – wyjaśniła. Karolina Piasecka opisała również, jak wyglądało codzienne życie w jej domu. – Awantury rozpoczynał wieczorem np. w momencie, kiedy nie przyszłam sama i nie zbliżyłam się z mężem, bo on tego oczekiwał, oczekiwał tego codziennie. Jeśli np. z powodów zmęczenia po ciężkim dniu, albo powiedzmy zdrowotnych, odmawiałam, to po prostu tak wyglądała noc – relacjonowała.

Kobieta podkreśliła także, że świadkami przemocy były ich córki, które mają obecnie 6 i 10 lat. – Myślałam, że one spały wtedy w swoim pokoju, jednak po czasie okazało się, że słyszały bardzo wiele. Słyszały jak spadałam ze schodów – mąż mnie zrzucał. Słyszały jak potem głośno płaczę. Zaczęły to po pewnym czasie dopiero opowiadać babci. W pierwszym momencie bały się przyjść do mnie, do Rafała i powiedzieć o tym, że nie śpią w nocy. Starsza córka pamięta jak mąż mówił, że nas zabije, że mnie zabije. Potrafił nawet w pewnym momencie do dziewczynek się zwrócić, że są "syfiarami", że mogą się wyprowadzać z domu – mówiła.

Czytaj także:
Były radny PiS, który miał znęcać się nad żoną, mógł stosowac przemoc również wobec dzieci i teściowej

Czytaj także

 1
  • Ciekawe na jaki trafi sąd jeśli na przejęty to my Polacy już się nim zajmiemy.