Ambasador Anna Azari wezwana do MSZ. Nie poleci do Izraela

Ambasador Anna Azari wezwana do MSZ. Nie poleci do Izraela

Anna Azari
Anna Azari / Źródło: Newspix.pl / Konrad Koczywas
– Nie zapomnimy i nie wybaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami – te słowa Jisra'ela Kaca, pełniącego obowiązki szefa MSZ Izraela stawiają pod znakiem zapytania udział Polski w szczycie Grupy Wyszehradzkiej w Jerozolimie. Anna Azari została wezwana w sprawie kontrowersyjnej wypowiedzi do polskiego MSZ, a szefowie resortów państw Grupy Wyszehradzkiej spotkali się w Brukseli.

Komunikaty w tej sprawie wydał PAP na . W pierwszym z nich przekazano, że polski MSZ wezwał do siebie ambasador Annę Azari. Ma to związek z kontrowersyjną wypowiedzią Kaca. Przekazano także, że w Brukseli z inicjatywy Polski odbyło się spotkanie szefów resortów spraw zagranicznych Grupy Wyszehradzkiej na marginesie Rady do Spraw Zagranicznych. Podczas spotkania omówiono sytuację związaną z planowanym szczycie w Jerozolimie.

Reporter RMF FM przekazał z kolei, że wylot Anny Azari do Izraela został wstrzymany. Lot był planowany na niedzielny wieczór, a ambasador miała towarzyszyć polskiej delegacji podczas spotkania Grupy Wyszehradzkiej.

Polski MSZ w oświadczeniu opublikowanym na Twitterze podkreślił, że wypowiedzi izraelskiego ministra „są nie tylko obraźliwe, ale wzmacniają negatywne emocje między naszymi narodami i przyczyniają się do wzrostu antypolonizmu oraz antysemityzmu”. „Oczekujemy, że po stronie izraelskiej nastąpi odpowiednia reakcja” – dodano.

Co dokładnie powiedział Jisra'el Kac?

– Nie ma tu kryzysu. Przybędzie polski minister i weźmie udział w konferencji z przedstawicielami czterech krajów – tak Kac skomentował odwołanie wizyty w Izraelu przez premiera Mateusza Morawieckiego. Polskę na szczycie Grupy Wyszehradzkiej reprezentował będzie szef MSZ Jacek Czaputowicz. Pełniący obowiązki szefa MSZ Izraela polityk przekonywał, że Benjamin Netanjahu (który do weekendu sprawował obowiązki zarówno premiera jak i szefa dyplomacji – red.) z sukcesem rozwijał relacje zarówno wewnątrz Unii Europejskiej, jak i z Grecją czy Cyprem.

– Premier Netanjahu wyraził swoje zdanie, zrobił to bardzo jasno. Jestem synem osób, które przeżyły Holokaust, jestem taki sam, jak każdy izraelski Żyd. Nie zapomnimy i nie wybaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami – mówił Kac. Minister przywołał słowa byłego premiera Izraela, Icchaka Szamira, ocalałego z Holokaustu. – On powiedział, że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki – stwierdził Kac. – Nikt nie będzie mówił nam, jak mamy się wypowiadać i jak upamiętniać naszych zmarłych – zakończył.

Czytaj także

 45