Ogłoszenie wyników 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy nastąpiło w piątek 8 marca 2019 roku po godzinie 12.30. Jerzy Owsiak poinformował, że zebrano rekordową sumę pieniędzy. W tegorocznej edycji udało się uzbierać 175 938 717, 56 złotych. W zeszłym roku zbiórka zakończyła się przy kwocie 126 milionów złotych.
Jerzy Owsiak na konferencji wielokrotnie podkreślał, że WOŚP łączy polskie społeczeństwo. – Fundacja została zalana ogromną ilością pięknych listów od Was. Jest to najbardziej fantastyczna rzecz. Ludzie pisali do nas słowa niesamowitego wsparcia. Wy jesteście z nami podczas zbiórek, a my potem pracujemy, aby to wszystko wróciło do Was – powiedział. Jerzy Owsiak podziękował także za akcję #MuremZaOwsiakiem, którą rozpoczęli internauci, po tym, gdy szef WOŚP ogłosił, że rezygnuje z kierowania Orkiestrą.
„Paweł! Nic nie poszło na marne”
W czasie konferencji Jerzy Owsiak zwrócił się bezpośrednio do zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który został zaatakowany przez nożownika podczas finału WOŚP. – To był dla mnie niezwykle trudny finał. Paweł! Nic nie poszło na marne. Dalej gramy i nie chcemy zmieniać żadnych zasad, na jakich pokojowo się bawimy. Nie ogrodzimy się od siebie, nie będziemy stawiali kordonu przed sceną – powiedział Owsiak.
Podczas konferencji WOŚP nawiązano połączenie z Magdaleną Adamowicz. – Razem pomagaliśmy wielu, uczyliśmy tego nasze dzieci. Dlatego po jego śmierci, pojawiła się myśl, aby zamiast kwiatów wpłacić symboliczne kwoty. Z tych symbolicznych kwot została zebrana niewyobrażalna kwota 16 mln zł. – stwierdziła żona tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska, nawiązując do akcji Patrycji Krzymińskiej „Ostatnia puszka Pawła Adamowicza”. Ze środków zgromadzonych w czasie tej akcji zakupiono nowoczesną karetkę neonatologiczną dla szpitala św. Wojciecha w Gdańsku.
Zaskakujące jest to, że po raz pierwszy w historii, więcej pieniędzy zgromadzonych podczas zbiórki WOŚP, pochodzi z wpłat przez internet niż z wpłat do puszek na ulicach.
Czytaj też:
W piątek WOŚP ogłosi wyniki. Po raz pierwszy więcej wpłacono przez internet, niż do puszek
