Afera Amber Gold. Marcin P. i Katarzyna P. uznani za winnych

Afera Amber Gold. Marcin P. i Katarzyna P. uznani za winnych

Przesłuchanie Marcina P. przez komisję śledczą ds. Amber Gold
Przesłuchanie Marcina P. przez komisję śledczą ds. Amber Gold Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Marcin i Katarzyna P. zostali uznani za winnych oszustwa, wprowadzenia w błąd klientów i prowadzenia działalności parabankowej bez zezwolenia. Sąd Okręgowy w Gdańsku ogłasza wyrok w sprawie Amber Gold, jednej z największych afer finansowych ostatnich lat.

Oskarżeni nie biorą udziału w ogłoszeniu wyroku. Samo jego odczytywanie może potrwać kilka godzin. Na razie nie wiadomo więc, jaki wyrok usłyszeli twórcy Amber Gold. Katarzyna P. była oskarżona o popełnienie dziesięciu przestępstw, natomiast Marcin P. – czterech. Prokuratura wnioskowała o wymierzenie im kary po 25 lat więzienia, natomiast obrońcy domagali się uniewinnienia.

Aferą Amber Gold zajmowała się także sejmowa komisja śledcza, na czele której stała Małgorzata Wassermann. W środę 15 maja odbyło się posiedzenie, podczas którego przewodnicząca przekazała członkom projekt raportu końcowego. W projekcie raportu znajdziemy następujące podsumowanie: „W ocenie komisji śledczej powstanie i ekspansja Grupy Amber Gold były wynikiem słabości państwa, dysfunkcjonalnością organów stojących na straży praworządności i wymiaru sprawiedliwości, systemowych luk prawnych, bierności i pobłażliwości aparatu urzędniczego, a także braku stosowania przepisów prawa przez organy władzy publicznej”.

Zgodnie z ustawą o sejmowej komisji śledczej, jej przewodniczący przygotowuje i przedstawia komisji projekt stanowiska w badanej przez komisję sprawie. Do tego stanowiska członkowie komisji mogą zgłaszać poprawki. Ostatecznie swój końcowy raport komisja przyjmuje w drodze uchwały. Ma się to odbyć w połowie czerwca.

Trzeci rok procesu

Proces w sprawie tzw. afery Amber Gold toczy się od marca 2016 roku. Zdaniem prokuratury małżeństwo P. w latach 2009-2012 oszukało w ramach działania piramidy finansowej niemal 19 tys. osób, które straciły oszczędności na łączną kwotę 851 mln zł. Śledczy prowadzący sprawę uznali, że Marcin i Katarzyna P. działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, czyniąc sobie z działalności przestępczej stałe źródło utrzymania. Marcinowi P. oskarżono o cztery przestępstwa, a jego żonę Katarzynę P. aż o 10.

Podczas pierwsze rozprawy Marcin P. nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań. Oskarżony nie zgodził się także na odpowiadanie na pytania prokuratora. Podobnie postąpiła jego żona Katarzyna P.

Czym jest Amber Gold?

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji – nawet ponad 16 procent w skali roku. 13 sierpnia 2012 roku firma ogłosiła upadłość. Jej twórcy - Marcin P. i jego żona Katarzyna P. usłyszeli łącznie zarzuty dotyczące 14 przestępstw, w tym wyłudzenia.

Śledczy informowali, że z 800 milionów złotych wpłaconych do Amber Gold przez klientów jedynie 10 milionów złotych zostało rzeczywiście zainwestowane w złoto. Reszta środków wielokrotnie była przelewana na różne konta, by ukryć pochodzenie pieniędzy. Treść zarzutów przedstawionych małżeństwu mieści się na 3 tysiącach stron. Cały akt oskarżenia to z kolei niemal 9 tysięcy kart. Akta całego śledztwa mieszczą się natomiast na 16 tys. tomów.

Czytaj też:
„Na plecach ojca”. Oburzenie po słowach Gasiuk-Pihowicz do Wassermann