Usiłowali zabić słynnego sportowca, dokonywali brutalnych napadów. 14 osób oskarżonych

Usiłowali zabić słynnego sportowca, dokonywali brutalnych napadów. 14 osób oskarżonych

Akta, zarzuty
Akta, zarzuty / Źródło: Fotolia / piotr290
Do sądu okręgowego w Olsztynie trafił akt oskarżenia przeciwko 14 osobom. Wśród zarzutów jest m.in. dział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym. Łącznie prokurator przedstawił oskarżonym zarzuty popełnienia sześćdziesięciu trzech różnego rodzaju przestępstw popełnionych w okresie od września 2007 roku do września 2017 roku.

Oskarżeni są mieszkańcami powiatów: ostrołęckiego, ciechanowskiego, suwalskiego, łomżyńskiego oraz miejscowości w pobliżu Warszawy. Siedem osób zostało oskarżonych o popełnienie przestępstw w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Sprawcy dopuszczali się najczęściej napadów rabunkowych, tzw. „metodą na policjanta”. Podając się za funkcjonariuszy CBŚP używali ubiorów kamizelek taktycznych imitujących umundurowanie policji, poruszali się samochodami z zamontowanymi światłami błyskowymi oraz z wyświetlaczem o treści: „Policja”. Ponadto posługiwali się bronią palną, kajdankami, a zatrzymania realizowali pod pozorem kontroli drogowej. Szczegóły sprawy podaje Prokuratura Krajowa.

Uprowadzili adwokata podając się za funkcjonariuszy CBŚP

Postępowanie rozpoczęło się po ujawnieniu, że 29 czerwca 2015 roku na terenie Gdańska został uprowadzony adwokat Krzysztof K, prowadzący w tym mieście kancelarię. Oskarżeni: Jakub K, Maciej B., Arkadiusz R., Bogdan B., Marcin Sz. i Jacek F., poruszali się samochodem marki Skoda Superb, ze światłami błyskowymi typowymi dla pojazdu uprzywilejowanego oraz z zamontowanym na tylnej szybie wyświetlaczem sygnalizacyjnym o treści: „Policja”. Podawali się za funkcjonariuszy CBŚP, używali policyjnego umundurowania oraz kamizelek taktycznych, a także posiadali broń palną. Pod pozorem kontroli drogowej zatrzymali samochód kierowany przez adwokata Krzysztofa K, po czym używając młota z długą rękojeścią wybili szybę w drzwiach kierowcy. Następnie uprowadzili pokrzywdzonego, wyciągając go na zewnątrz pojazdu i wykręcając mu ręce do tyłu. Mężczyzną zakuli w kajdanki i wepchnęli do samochodu. Skrępowanemu zabrali mienie o łącznej wartości 10 tys. złotych i uszkodzili jego samochód.

Następnie, grożąc Krzysztofowi K. obcięciem palca u ręki i pozbawieniem życia, usiłowali zmusić go do przekazania im miliona złotych, w zamian za uwolnienie. Nie odstępując od żądania okupu, uwolnili pokrzywdzonego w dniu 30 czerwca 2015 r., na drodze w pobliżu miejscowości Grabin, k. Ostródy, żądając zapłaty miliona złotych w ciągu najbliższych 7 dni.

Skrupulatnie wybierali ofiary

Prokuratorzy ustalili, że przestępcy skrupulatnie wybierali ofiary. Przed napadem prowadzili rozpoznanie. Zbierali informacje nie tylko o tym, kto i kiedy będzie przewoził większe kwoty pieniędzy, lecz również w samochodach wytypowanych osób instalowali urządzenia GPS, aby kontrolować ich aktualne położenie i móc dokonać rozboju w najbardziej dogodnym miejscu.

Rozbój na 700 tysięcy złotych

Grupa na ma swoim koncie m.in. napad na trasie S7 w okolicach Elbląga. W lipcu 2015 roku, podszywając się pod CBŚP, oskarżeni Jakub K, Maciej B. i dwaj inni mężczyźni pod pozorem kontroli drogowej zatrzymali samochód marki Mercedes ML, po czym zagrozili użyciem broni palnej trzem pokrzywdzonym jadącym tym pojazdem. Zmusili ich do opuszczenia auta, po czym zakuli w kajdanki, i przywłaszczyli sobie 700 tys. złotych.

Napad przed bankiem, atak na TIR-a

W trakcie wieloletniej działalności, przestępcy dokonali także m.in. napadu na stojący przed bankiem samochód, z którego ukradli 530 tys. złotych. Podczas napadu na TIR-a w grudniu 2014, ponownie podając się za policjantów, ukradli 210 tys. złotych, a pokrzywdzonych zostawili zamkniętych w skrzyni ładunkowej.

Wyposażenie policyjne

W czasie przeszukania miejsca zamieszkania jednego z oskarżonych, funkcjonariusze Zarządu CBŚP w Gdańsku odnaleźli część nielegalnie używanych tego typu akcesoriów, a podczas zatrzymania Jakuba K., funkcjonariusze policji zabezpieczyli używany przez niego samochód marki KIA Ceed, stylizowany na cywilny radiowóz policyjny. Samochód był wyposażony w używane przez Policję sygnały świetlne, modulator sygnałów dźwiękowych oraz w radiostację umożliwiającą prowadzenie nasłuchu na policyjnej częstotliwości. W bagażniku auta znajdowało się ponad 800 sztuk amunicji, karabinek automatyczny wz. 58 V (łudząco przypominający karabinek AK-47, tzw. kałasznikow), maczetę, 18 różnych tablic rejestracyjnych, policyjną lampę sygnałową koloru niebieskiego, podrobioną odznakę policyjną, granat dymny, paralizator, i inne przedmioty.

Ponadto funkcjonariusze policji w różnych miejscach na terenie kraju, zabezpieczyli od oskarżonych w niniejszej sprawie łącznie sześć sztuk nielegalnie posiadanej broni palnej, w tym również broń maszynową.

Na poczet grożących kar finansowych, prokurator zabezpieczył mienie o łącznej wartości 490 tysięcy złotych.

Usiłowanie zabójstwa

Poza rozbojami i przestępstwami przeciwko mieniu, oskarżonym zarzucono również usiłowanie zabójstwa znanego sportowca, do którego doszło w sierpniu 2015 roku w Koszalinie. Przestępstwo zostało popełnione przy użyciu broni palnej. Z ustaleń śledztwa wynika, że Jakub K. i Maciej B. pojechali do Koszalina. Tam kilkakrotnie postrzelili pokrzywdzonego przed jego domem. W wyniku postrzelenia mężczyzna doznał licznych rozległych obrażeń bezpośrednio zagrażających życiu. Przeżył wyłącznie dzięki szybkiej interwencji lekarskiej, jednak doznał ciężkiego trwałego kalectwa.

Pomagali sprawcy śmiertelnego pobicia

Prokuratorzy ustalili również, że oskarżeni Maciej B. i Arkadiusz R., w czerwcu 2015 roku w Mławie, po dokonaniu przez Bartosza N. (niebędącego oskarżonym w niniejszej sprawie, obecnie skazanego już prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Płocku), śmiertelnego pobicia Łukasza M., dziennikarza lokalnej prasy i lokalnego portalu internetowego, pomogli sprawcy pobicia w ucieczce za granicę i w zatarciu dowodów przestępstwa. Działania te miały na celu uchronienie Bartosza N. przed grożącą mu wówczas odpowiedzialnością karną.

Strzelał do policjantów

Oskarżeni w tej sprawie byli sukcesywnie zatrzymywani na terenie całego kraju. Jako ostatni, 26 września 2017 r., w Inowrocławiu, został zatrzymany Jakub K. W chwili zatrzymania oskarżony posiadał dokumenty ze swoją fotografią, w tym również zagraniczne (bułgarskie i litewskie), stwierdzające cztery różne tożsamości.

Jakub K. w okresie ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości, podczas dwóch prób jego zatrzymania, strzelał do interweniujących funkcjonariuszy policji.

W dniu 23 lutego 2017 roku w Warszawie, podczas próby zatrzymania, ośmiokrotnie wystrzelił w kierunku próbującego go zatrzymać funkcjonariusza policji, a dwóm innym policjantom zagroził użyciem broni palnej.

W dniu 26 września 2017 roku w Inowrocławiu, podczas kolejnej, tym razem skutecznej, próby zatrzymania przez policję, Jakub K. kilkakrotnie wystrzelił w kierunku interweniującego policjanta, przy czym jeden ze strzałów był celny. Funkcjonariusz policji doznał rany postrzałowej i odniósł obrażenia skutkujące naruszeniem czynności narządu ciała, na okres powyżej siedmiu dni.

Czytaj także:
Awantura podczas kręcenia „Kuchennych rewolucji”. Interweniowała policja

/ Źródło: Prokuratura Krajowa
Lista 100 Najbogatszych Tygodnika WPROST

Czytaj także

 1