Dramatyczny apel OTOZ Animals. „Stoimy na skraju bankructwa”

Dramatyczny apel OTOZ Animals. „Stoimy na skraju bankructwa”

Inspektorzy OTOZ Animals
Inspektorzy OTOZ Animals / Źródło: Facebook / OTOZ Animals
Warszawski Inspektorat OTOZ Animals na co dzień ratuje bezdomne zwierzęta i organizuje zabiegi weterynaryjne. Jak się okazuje, organizacja sama potrzebuje pomocy.

„Nie możemy wyjeżdżać na interwencje i stoimy na skraju bankructwa. Nie stać nas już nawet na paliwo do jedynego samochodu interwencyjnego ani na leki ratujące życie zwierząt” - piszą przedstawiciele OTOZ Animals. Jak się okazuje, dług organizacji za leczenie naszych odebranych interwencyjnie podopiecznych, utrzymanie ich, żywienie oraz opiekę wynosi na chwilę obecną blisko 45 tys. złotych.

Przedstawiciele organizacji tłumaczą, że wszyscy inspektorzy działają na zasadzie wolontariatu, a jest ich łącznie 29. „W 2018 roku przyjęliśmy od Was 348 zgłoszeń, z czego większość zrealizowaliśmy osobiście, a nieznaczną część przekazaliśmy służbom państwowym. Pomagaliśmy zawsze, kiedy inni odmawiali. W 2019 roku przyjęliśmy natomiast 151 zgłoszeń (stan na dzień 24 lipca), z czego większość została już zrealizowana” - podkreślają.

OTOZ Animals zorganizował zbiórkę środków na dalsze funkcjonowanie. „Na co potrzebna jest nam tak duża suma, czyli ok. 65 tys. zł? Po pierwsze - spłacenie długu w lecznicach weterynaryjnych i koszty leczenia weterynaryjnego - ok. 45 tys. zł. Jest to dla nas priorytetowe. Byłoby fatalnie, gdybyśmy odebrali zwierzaka w ciężkim stanie, a lecznica nie chciałaby nas przyjąć ze względu na zadłużenie. Po drugie - spłacenie długu za hotelowanie, żywienie i pielęgnację naszych podopiecznych. Po trzecie - "ciapek", czyli nasz samochód interwencyjny, który jest w ruinie. Popsuła się w nim elektryka, klimatyzacja” - wymieniają.

Zbiórkę można wesprzeć na stronie Ratujemy Zwierzaki.

Czytaj także:
Ten pies przypomina z wyglądu mopa. Jego zdjęcia wywołują uśmiech na twarzy

Źródło: Facebook / OTOZ Animals

Czytaj także

 1
  • Nie rozumiem dlaczego państwo nie interweniuje w takich sytuacjach.