TVP pozywa Grzegorza Brauna. Nazwał Jacka Kurskiego „recydywistą”

TVP pozywa Grzegorza Brauna. Nazwał Jacka Kurskiego „recydywistą”

Grzegorz Braun
Grzegorz Braun / Źródło: Newspix.pl / Nikoff
Spór między TVP a Konfederacją rozpoczął się jeszcze przed wyborami parlamentarnymi, kiedy to nadawca prezentując wyniki jednego z sondaży pominął wspomniane ugrupowanie. Politycy Konfederacji nie tylko wygrali procesy w trybie wyborczym, ale również zapowiedzieli następne kroki prawne. Informując o tym Grzegorz Braun w mocnych słowach skrytykował Jacka Kurskiego, za co sam może wkrótce odpowiedzieć.

O tym, że  pozwała Grzegorza Brauna, poinformował serwis Wirtualne Media. Sprawa dotyczy konferencji z 23 października, kiedy to Konfederacja informowała o złożeniu zawiadomienia do prokuratury ws. szefa stacji. –  ma dłuższą historię działań bezprawnych, najprawdopodobniej po prostu przestępczych. Przypominam, że pan Bogdan Czajkowski ujawnił przed sądem dowody na nielegalność prezesury Jacka Kurskiego w TVP S.A. Kurski jest – z naszego punktu widzenia – przestępcą-recydywistą. Nie godzi się, by na czele firmy, która w szyldzie ma Polskę, nominalnie zwie się publiczną, działać ma – w teorii – pro publico bono, stał człowiek o trwałej skłonności do działań nielegalnych i zachowań nieuczciwych – mówił Grzegorz Braun.

To właśnie słowa o „recydywiście” nie spodobały się publicznemu nadawcy. Telewizja Polska 25 października złożyła pozew do sądu przeciwko posłowi . Władze stacji chcą, by ten nie tylko przeprosił podczas konferencji prasowej, ale również wpłacił 10 tys. złotych na cele charytatywne.

Sporny materiał w „Wiadomościach”

Przypomnijmy, z opublikowanego w „Super Expressie” sondażu Instytutu Badań Pollster wynikało, że w wyborach do Sejmu PiS uzyskałby 45 proc. głosów, KO 26 proc., Lewica 14 proc., PSL 7 proc, a Konfederacja 5 proc. W głównym wydaniu „Wiadomości”, opisując ten sam sondaż, zaprezentowano wyniki jedynie czterech pierwszych partii, pomijając Konfederację.

Pozew w sprawie trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie, który nakazał emisję przeprosin w „Wiadomościach”. Telewizja Polska złożyła wówczas odwołanie. Jednak nie przyniosło to zamierzonych efektów. „Wiadomości” wprawdzie najpierw wyemitowały sprostowanie, ale później reporter opracowujący materiał skupił się na tłumaczeniach, dlaczego do takiej sytuacji doszło.

Chcieli unieważnienia wyborów

Już po ogłoszeniu wyników wyborów Konfederacja poinformowała o zamiarach skierowania do Sądu Najwyższego protestu wyborczego, domagając się unieważnienia wyborów. – W związku z tym, że zwłaszcza telewizja rządowa dopuściła się rozlicznych manipulacji, połamania prawa wyborczego, dopuściła się tak naprawdę największego zamachu na wolne, demokratyczne wybory, jakie były po roku 1989, dlatego w tej sprawie będziemy interweniować – powiedział Robert Winnicki, jeden z liderów Konfederacji.

Radca prawny Michał Wawer poinformował, że „w sobotę, w trakcie ciszy wyborczej Telewizja Polska miała obowiązek opublikować przeprosiny, sprostowania i przede wszystkim opublikować 6 sondaży, dających przekroczenie progu wyborczego Konfederacji”. W jego ocenie, ponieważ TVP tego nie zrobiła, „utrzymywała widów »Wiadomości« w przekonaniu, że Konfederacja z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie przekroczy progu wyborczego”.

Czytaj także:
Sylwia Spurek odchodzi z Wiosny. „Będę niezależną posłanką”

Źródło: Wirtualne Media

Czytaj także

 3
  •  
    zawsze aktualne
    telewizja
    rzadowa zawsze klamie
    • Jasne, stryjo to był dopiero prawdziwy prezes TVP, a nie jakiś tam, szemrany Kurski.
      • Jeszcze nie było pierwszego posiedzenia sejmu a już aktrisa Jachira, Mikke zwany Korwinem, Braun i cała chmara posłów popisuje się swoją głupotą - takich mamy p-osłów jaki społeczeństwo, są nawet reprezentanci złodziei, skazanych, leczonych psychiatrycznie, dewiantów, itd ...