Sprawa Marka Falenty. Sąd Najwyższy odroczył wydanie orzeczenia ws. kasacji

Sprawa Marka Falenty. Sąd Najwyższy odroczył wydanie orzeczenia ws. kasacji

Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy / Źródło: Fotolia / fot. piotr_krajew
We wtorek 19 listopada Sąd Najwyższy rozpatrywał kasację wniesioną w sprawie Marka Falenty, dotyczącą m.in. „rażącego naruszenia przepisów postępowania”. Ostatecznie postanowiono odroczyć wydanie orzeczenia do 26 listopada.

Marek Falenta został skazany prawomocnie na 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową. Kasacja złożona została przez jego prawnika i opierała się m.in. na wykazaniu „rażącego naruszenia przepisów postępowania”. Wszyscy pozostali skazani otrzymali kary w zawieszeni, dlatego im nie przysługiwał ten środek odwoławczy.

O jakie naruszenie przepisów chodzi? Zespół prasowy SN ujawnił, że obrona Falenty mówi m.in. o łącznym odniesieniu się do apelacji obrońców poszczególnych oskarżonych, mimo różnic pomiędzy wniesionymi środkami zaskarżenia. Prawnik Falenty uznał też, że sąd apelacyjny w sposób powierzchowny odniósł się do zarzutów dotyczących sprzeczności i niekonsekwencji w wyjaśnieniach jednego ze współoskarżonych. Zwrócono też uwagę na oddalenie wszystkich wniosków dowodowych obrońcy Falenty.

Afera podsłuchowa

Przypomnijmy – w grudniu 2016 roku Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Marka Falentę na dwa i pół roku bezwzględnego więzienia w tak zwanej aferze podsłuchowej. Falenta został uznany winnym większości zarzutów, m.in. zlecania podsłuchów. Zdaniem prokuratury motywy działania osób związanych z aferą miały „charakter biznesowo-finansowy”. Sprawa dotyczyła nagrywania w warszawskich restauracjach rozmów osób z kręgów polityki czy biznesu.

Proceder trwał od lipca 2013 roku do czerwca 2014 roku. Wyrok uprawomocnił się w 2017 roku. Obrońcy Marka Falenty złożyli kasację do Sądu Najwyższego. W październiku 2018 roku Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił ich wniosek o odroczenie wykonania przez Marka Falentę kary pozbawienia wolności. Jednocześnie zgodnie z postanowieniem sądu, samo wykonanie kary zostało wstrzymane do czasu „rozpoznania ewentualnego zażalenia”. 31 stycznia 2019 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował, że Marek Falenta trafi do więzienia na 2,5 roku więzienia, tym samym podtrzymał wyrok niższej instancji i odrzucił zażalenia obrońców, którzy wnioskowali o odroczenie wykonania kary ze względu na zły stan zdrowia klienta.

Czytaj także:
Falenta zabiega o ułaskawienie. Ziobro: W desperacji wymyśla historie
Czytaj także:
Falenta ma usłyszeć kolejne zarzuty. Pojawiły się „ponad dwa tysiące godzin” nowych nagrań

Źródło: Sąd Najwyższy

Czytaj także

 0