Łódzki klub sprzedawał „tabletkę gwałtu” za 18 zł. Teraz przeprasza

Łódzki klub sprzedawał „tabletkę gwałtu” za 18 zł. Teraz przeprasza

Bar, zdjęcie ilustracyjne
Bar, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pexels / Chan Walrus
Zapewne nie takiego rozgłosu oczekiwali właściciele klubu Wooltura, który od kilku miesięcy działa w Łodzi. Uwagę jednej z klientek zwróciła nazwa drinka, a sprawę nagłośniono w mediach społecznościowych. Lokal przeprosił za kontrowersyjny „żart” i zapowiedział współpracę z jedną z organizacji feministycznych.

Klub muzyczny Wooltura jest otwarty w Łodzi od 19 października i raczej nie zaliczy początków działalności do udanych. Wszystko za sprawą drinka „Tabletka gwałtu”, który znalazł się w menu lokalu i który zwrócił uwagę jednej z klientek. „Zwróciłam obsłudze uwagę, że bardzo niefajne i nieudany żart. Podobno jestem pierwsza, której się to nie podoba. Pan dorzucił z kamienną twarzą (ale bardzo zadowolony z udanego żartu), że »jak ktoś zamawia, to zawsze pytają, czy chce z gwałtem, czy bez«. Zapytałam, czy feedback od klientów w ogóle ich interesuje, bo to sprawia, że raczej tu nie wrócę. Usłyszałam, że wszystkim innym się podoba” – napisała w mediach społecznościowych cytowana przez Gazeta.pl.

facebook

Reakcja właścicieli

Nazwa alkoholu sprzedawanego za 18 zł oburzyła internautów, którzy szybko przyczynili się do spadku ogólnej oceny miejsca na . Właściciele klubu postanowili więc zareagować, publikując kilka oświadczeń. W pierwszym z nich poinformowali o wycofaniu kontrowersyjnej nazwy oraz przeprosili tych, którzy poczuli się urażeni „Tabletką gwałtu”. „Użyta przez nas nazwa, jak i reakcja barmana – tak jak piszecie – były bezdyskusyjnie absolutnie nie na miejscu! W pełni rozumiemy Wasze uwagi. Dlatego podjęliśmy decyzje, chcemy zorganizować, dla całego zespołu Wooltury oraz dla wszystkich zainteresowanych poruszonym problemem, otwarty warsztat z Fundacją Feminoteka” – czytamy w kolejnym poście.

Klub osiągnął już porozumienie ze wspomnianą Fundacją Feminoteka, a termin szkolenia zostanie ustalony po 7 stycznia. Co więcej, właściciele chcą zorganizować także debatą społeczną, na której pojawią się eksperci z zakresu przeciwdziałania przemocy fizycznej i psychicznej, policjanci z wydziału prewencji oraz przedstawiciele mediów. „Głęboko wierzymy, że w zdecydowanej większości kierujemy się dobrymi intencjami. Dlatego chcemy z Wami rozmawiać: o tym co się stało, dlaczego tak się dzieje, i przede wszystkim co z tym możemy zrobić, a raczej robić (bo to długi proces), aby minimalizować takie sytuacje i patologie społeczne” – podsumowano.

facebookCzytaj też:
Ewa Wachowicz powita Nowy Rok kilka godzin wcześniej. „Marzyłam o Sylwestrze w kostiumie kąpielowym”

Źródło: Gazeta.pl / Facebook