Kurski o kampanii prezydenckiej w TVP: Andrzej Duda był traktowany tak samo jak inni kandydaci

Kurski o kampanii prezydenckiej w TVP: Andrzej Duda był traktowany tak samo jak inni kandydaci

Jacek Kurski
Jacek Kurski / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
„Kandydat na Prezydenta RP Andrzej Duda był pokazywany w podobnym wymiarze czasu jak pozostali kandydaci” – przekonuje Jacek Kurski w piśmie skierowanym do Adama Bodnara. Prezes TVP uważa, że telewizja publiczna wyraźnie oddzielała w swoich materiałach informacje o bieżącej działalności Andrzeja Dudy jako Prezydenta RP od relacjonowania jego kampanii wyborczej.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar jeszcze przed zmianą terminu skierował do  swoje wątpliwości w sprawie relacjonowania przez publiczną telewizję przebiegu kampanii wyborczej na Prezydenta RP i zagwarantowania równości kandydatów. Powoływał się przy tym na wątpliwości obywateli co do obiektywności, rzetelności i bezstronności materiałów dotyczących poszczególnych kandydatów. Przypomniał też opinię OBWE co do wyborów z 2019 r, która stwierdziła, że „uprzywilejowane traktowanie partii politycznej przez media publiczne należy uznać za niezgodne z prawem wykorzystywanie środków publicznych”.

W odpowiedzi na te zarzuty wystosował 4 sierpnia pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich, w którym podpisał się jeszcze jako członek zarządu TVP (ponownie prezesem TVP został parę dni później).

Kurski: Prezydent Duda to nie kandydat Duda

Kurski w swoim piśmie zapewnia, że wszyscy kandydaci byli przez TVP traktowani na tych samych warunkach. Większą liczbę wystąpień tłumaczy tym, że w niektórych materiałach telewizja relacjonowano jego działania jako prezydenta, a nie kandydata na prezydenta.

Z uwagi na to, że Andrzej Duda jest obecnie urzędującym Prezydentem jego osoba pojawiała się w materiałach telewizyjnych emitowanych w TVP S.A., niemniej jednak nie były to materiały o charakterze wyborczym” – twierdzi Kurski. „Wyraźnie w materiałach telewizyjnych oddzielano informacje co do realizacji obowiązków prezydenckich, od tych które miały charakter wyborczy” – dodaje.

Zdaniem prezesa TVP taki stan rzeczy wynikał szczególnie ze stanu epidemii koronawirusa. „Trudno jest bowiem traktować aktywność Prezydenta RP, zwłaszcza w czasie stanu epidemicznego spowodowanego C0VID-19, jako relacjonowanie kampanii wyborczej” – uważa prezes TVP. „Informowanie o działalności władz Rzeczypospolitej, w tym także Prezydenta RP jest obowiązkiem nadawców publicznych. Pomijanie takich informacji stałoby w sprzeczności z misją nadawcy publicznego i mogłoby prowadzić do postawienia zarzutu o braku informowania społeczeństwa o decyzjach władz w okresie pandemii” – zapewnia Kurski w swoim piśmie.

Ówczesny członek zarządu stacji zapewnia, że dziennikarze TVP „zawsze wyraźnie oddzielali informacje o bieżącej działalności Prezydenta RP od relacjonowania kampanii wyborczej”. „Z analizy danych z lutego 2020 roku wyraźnie wynika, że kandydat na Prezydenta RP Andrzej Duda był pokazywany w podobnym wymiarze czasu jak pozostali kandydaci” – dodaje.

Debata wyborcza w TVP

W swoim piśmie Jacek Kurski zapewnił Adama Bodnara, że Andrzej Duda, tak jak inni kandydaci, nie znał wcześniej treści pytań zadawanych w debacie telewizyjnej przez Michała Adamczyka.

Żaden z kandydatów nie znał treści pytań, które były zadawane w trakcie debaty. Tak więc zarzuty dotyczące rzekomego uniemożliwienia równego i rzetelnego zaprezentowanie kandydatur osób ubiegających się o urząd Prezydenta RP, są nieuzasadnione” – podkreślił prezes TVP.

Czytaj także:
Bielan o przedwyborczym materiale „Wiadomości” na temat Dudy. „Nie pomagał”

Opracował:
Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 0