18-latka zginęła w wypadku. Bliźniacy nie chcą się przyznać, który kierował

18-latka zginęła w wypadku. Bliźniacy nie chcą się przyznać, który kierował

Auto prowadził jeden z braci F.
Auto prowadził jeden z braci F. / Źródło: Polsat News
18-letnia Angelika z Małej Wsi koło Nowego Sącza zginęła w wypadku w czerwcu 2018 roku. Oprócz niej autem podróżowało dwóch braci bliźniaków. Do dziś nie wiadomo, który z nich prowadził samochód. Sprawą zajęła się redakcja „Interwencji”.

– Obaj bracia byli z przodu (samochodu – red.), natomiast moja córka była z tyłu, z głową pomiędzy siedzeniami – relacjonowała mama Angeliki. – Była zakleszczona, straż musiała rozcinać karoserię, żeby ją wydobyć – opisywała wypadek kobieta.

Ponieważ na przednich siedzeniach samochodu znajdowali się bliźniacy, świadek zdarzenia nie był w stanie z całą pewnością określić, który z nich zasiadał za kierownicą. Choć od zdarzenia minęły ponad dwa lata, wciąż nie ustalono, kto prowadził samochód. Bracia nie chcą się przyznać. Przeprowadzono badania DNA Kamila F. i Karola F., ale nie przyniosły one rozstrzygnięcia, bo kod genetyczny obu chłopaków jest niemal taki sam.

– Czy kiedykolwiek ruszy ich sumienie? Nie sądzę – mówi matka dziewczyny, która zginęła w wypadku.

Czytaj też:
Rosjanin przez 23 lata był zmuszany do niewolniczej pracy na fermie pod Lubinem. „Wrak człowieka”

Źródło: Polsat News
 1
  • bez-nazwy   IP
    Masakra... Wystarczy zamknąć obydwu za matactwo w sprawie i po paru dniach w kryminale, zaraz się sprawa wyjaśni... Czyli to tak jakby, dwóch morderców w kominiarkach nie można zamknąć, bo nikt się nie przyznał, a nie wiadomo który zabił...nie możliwe,staje się możliwe. Tak to jest na wsiach, komendant wujek, a Pani prokurator też z rodziny i sprawa załatwiona. Tak jak ze  sprawą Komendy, mieli świadka, że dziewczynę wziął niejaki Irek spod dyskoteki, który już był karany za gwałty... i nawet opisał jakie miała na sobie skarpetki, na pierwszym przesłuchaniu... co raczej mógł to wiedzieć tylko
    oprawca, zostaje wpuszczony i aresztują niewinną osobę. Pierwsze co, na sprawie sądowej, to przysięga mówienia prawdy za co grozi kara 3 lat pozbawienia wolności... i to wystarczy. Sami się przyznają który prowadził. Gdzie my żyjemy... Kondolencje dla całej rodziny.

    Czytaj także