Afera szczepionkowa na WUM. Zwolniona dyrektor Ewa Trzepla przerywa milczenie: Uczyniono ze mnie kozła ofiarnego

Afera szczepionkowa na WUM. Zwolniona dyrektor Ewa Trzepla przerywa milczenie: Uczyniono ze mnie kozła ofiarnego

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Warszawski Uniwersytet Medyczny
Warszawski Uniwersytet Medyczny / Źródło: Newspix.pl / Pawel Stepniewski
W sobotę „Wprost” upublicznił nazwisko kolejnej osoby zaszczepionej poza kolejnością w CM WUM. Tymczasem oświadczenie wydała dr n. med. Ewa Trzepla, którą odwołano ze stanowiska prezesa Centrum Medycznego WUM po ujawnieniu nieprawidłowości z organizacją szczepień.

Przypomnijmy, że pod koniec grudnia zaczęły pojawiać się nazwiska osób, które nie należą do grupy „0”, a zostały zaszczepione przeciw COVID-19 na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Początkowo chodziło o aktorów i inne znane osoby, w tym m.in. Krystynę Jandę, Radosława Pazurę, Wiktora Zborowskiego czy Mariolę Bojarską-Ferenc.

W kolejnych dniach okazało się, że na szczepienia poza kolejką mogły liczyć także osoby ze świata mediów i biznesu, m.in. Zbigniew Grycan czy Katarzyna Kieli z Discovery. W sobotę „Wprost” ujawnił, że na liście znalazł się także były kapitan SB, a później zastępca gen. Marka Papały – Roman Kurnik.

Kontrola na WUM i konsekwencje

W związku z aferą na WUM wszczęto wewnętrzne postępowanie i niezależną od niego kontrolę NFZ. Na skutek tego pierwszego posadę straciła dr n. med. Ewa Trzepla, którą odwołano ze stanowiska prezesa Centrum Medycznego WUM. O nieprawidłowościach, które wykrył NFZ, poinformował minister Adam Niedzielski. Konsekwencji jak dotąd nie poniósł rektor WUM Zbigniew Gaciong.

Czytaj też:
Afera szczepionkowa. Adam Niedzielski: Celowe złamanie zasad. Jest zapowiedź kary

Afera na WUM. Ewa Trzepla i jej wersja zdarzeń

Zdaniem byłej prezes CM WUM, to ją uczyniono kozłem ofiarnym w tej sprawie. Ewa Trzepla w sobotę wydała oświadczenie, w którym odnosi się do afery szczepionkowej.

Choć pracowałam z oddaniem i w najlepszej wierze – uczyniono ze mnie tak zwanego kozła ofiarnego i doszło do zamachu na moje dobre imię – czytamy w jej komunikacie.

Była dyrektor twierdzi, że NFZ oczekiwał od CM WUM przetestowania „sprawności tworzonego systemu szczepień”. Dlatego do warszawskiego szpitala miała trafić „przedterminowa pula” dodatkowych 450 dawek. Stało się to przed planowanym na 4 stycznia szczepieniem personelu. Jak tłumaczy Ewa Trzepla, decyzja o zaszczepieniu osób spoza grupy „0” zapadła, gdy pojawiło się ryzyko przeterminowania się szczepionek.

Trzepla: Przeraził nas brak chętnych

Według relacji Trzepli, problemy ujawniły się już po pierwszej dostawie szczepionek, która miała miejsce 27 grudnia. Wtedy to do szpitala trafiło 75 szczepionek, a dzień później ruszyły szczepienia.

W pierwszej kolejności zaszczepione były osoby zaangażowane w akcję. W tym dniu z 75 otrzymanych szczepionek zaszczepiliśmy zaledwie 60 osób. Zaangażowane w to były od 9:00 do 18:00 cztery zespoły. W czasie tych dziewięciu godzin można było zaszczepić 400 osób. Przeraził nas brak chętnych i długie przestoje w pracy – relacjonowała Trzepla.

Jak wyjaśniała, nie pomogło ściąganie pracowników z urlopów, zaczęto powiadamiać innych pacjentów, by nie doprowadzić do zepsucia się szczepionek.

Jako naszego wieloletniego pacjenta zaprosiliśmy także aktora ze świata kultury, który dalej informował kolegów ze swojego środowiska leczących się na Banacha – tłumaczy była dyrektor CM WUM.

Szczepienia poza kolejką. Była zgoda NFZ?

Dr Ewa Trzepla twierdzi, że NFZ wydał zgodę na szczepienie osób spoza grupy „0”. Zgodę miała otrzymać telefonicznie, a następnie na piśmie 29 grudnia.

„W trybie nagłym, nieplanowanym zaszczepiliśmy około 300 osób z grupy zero oraz około 150 osób spoza niej: rodzin, pracowników służb pomocniczych, pacjentów z Kampusu Banacha, wśród których byli też aktorzy. W pojedynczych przypadkach w sytuacji niepewności co do tego, ile osób się stawi na tak nagle organizowane szczepienie w końcówce roku, pracownicy szczepili również osoby towarzyszące osobie szczepionej. Było to podyktowane troską o niezmarnowanie materiału do zaszczepienia” – tłumaczy była dyrektor.

Dodaje, że CM WUM działało w dobrej wierze, nie chcąc zmarnować ani jednej dawki szczepionki. „To o to nas prosił NFZ” – twierdzi.

Oświadczenie dr Trzepli. Reagują NFZ i ARM

Po publikacji przez media oświadczenia dr. Ewy Trzepli, komunikaty wydały Narodowy Fundusz Zdrowia i Agencja Rezerw Materiałowych. NFZ zapewnia, że nie było zgody na szczepienie znanych osób poza kolejnością, a AMR powtarza, że nie udostępniła żadnej dodatkowej puli szczepionek.

twittertwitterCzytaj też:
Były kapitan SB, a później zastępca gen. Marka Papały, zaszczepiony w WUM bez kolejki

Źródło: WPROST.pl
+
 5

Czytaj także