Gen. Różański: Wojsko nagrywa filmiki dla ministra. Z żalem na to patrzę

Gen. Różański: Wojsko nagrywa filmiki dla ministra. Z żalem na to patrzę

Gen. Różański
Gen. Różański / Źródło: Archiwum prywatne
Nie wiadomo, jakie cele długofalowe stawiają przed wojskiem politycy konstytucyjnie odpowiedzialni za bezpieczeństwo. Można odnieść wrażenie, że kupują to, co akurat Amerykanie sprzedają. To jest według mnie nie do pomyślenia. (...) Dziś politycy mówią generałom, że dostaną tyle i tyle czołgów i samolotów, z którymi potem mają myśleć, co zrobić – mówi w rozmowie z „Wprost” gen. Mirosław Różański, były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, generał broni rezerwy, Prezes Fundacji STATPOINTS, doradca Polska 2050 Szymona Hołowni.

Wprost: Jakiego wojska Polska potrzebuje w XXI wieku?

Gen. Mirosław Różański: To jest źle postawione pytanie.

A jakie jest poprawne?

Powinniśmy zacząć od tego, jakie cele stoją przed siłami zbrojnymi i dopiero później zastanowić się, jak wyposażone wojsko będzie mogło je wykonać.

Ok. W takim razie, po co Polsce wojsko w XXI wieku?

Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic.

Czytaj też:
Szczegóły wojskowej instalacji publicznie dostępne w sieci. „To jakby zaprosić lisa do kurnika”

To dość mało konkretnie postawione cele.

Takie cele polskiemu wojsku stawia Konstytucja w artykule 26-tym. Są to cele nadrzędne, które nie tylko wyznaczają kierunek działania sił zbrojnych, ale uzasadniają ich istnienie. Rząd, ministrowie i dowódcy wojskowi na podstawie artykułu 26-tego Konstytucji mają obowiązek tak zorganizować Siły Zbrojne, aby mogły one wypełnić swoje konstytucyjne cele. Pierwszym krokiem do skutecznej ochrony niepodległości państwa jest określenie potencjalnych zagrożeń.

Wbrew pozorom Polska dziś nie jest bezpieczna, ale te potencjalne zagrożenie nie jest takie, jak podczas drugiej wojny światowej. Konflikt rozgrywa się zupełnie gdzie indziej.

Gdzie?

Dzisiejszymi polami bitem jest internet, energetyka, dostęp do wody i żywności, bezpieczeństwo bankowe, a także sytuacja klimatyczna oraz świadomość społeczna. Niestety dzisiejsze ziły zbrojne cały czas szykują się na wielkoskalową wojnę i okupację przez przeciwnika, zupełnie przegapiając wojnę, która faktycznie już się toczy.

Artykuł został opublikowany w 19/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 7

Czytaj także