Prokurator spacerował nago po mieście. „GW”: To nie pierwszy jego wyskok

Prokurator spacerował nago po mieście. „GW”: To nie pierwszy jego wyskok

Rozprawa sądowa, zdj. ilustracyjne
Rozprawa sądowa, zdj. ilustracyjne / Źródło: Newspix.pl / Stanislaw Krzywy
Historia prokuratora Macieja W. obiegła media przed kilkoma dniami. A wszystko za sprawą... nagiego spaceru po mieście. Jak się jednak okazuje, nie był to jego pierwszy eksces. O szczegółach pisze „Gazeta Wyborcza”.

Przypomnijmy, że przed tygodniem lokalny serwis swidnica24.pl opisywał nietypową interwencję w mieście. Pijany i nagi mężczyzna najpierw spacerował po ulicy, a później wszedł do sklepu spożywczego. Mężczyznę zatrzymała i jak się okazało, „spacerowiczem” był... lokalny prokurator, przebywający w tamtym czasie na urlopie.

„Gazeta Wyborcza” podaje, że „nagi spacer” nie był jedynym wybrykiem, który na swoim koncie ma prokurator Maciej W. Gazeta podaje, że prokurator miał się w przeszłości zachowywać niestosowanie wobec policjantki. Informator „GW” twierdzi, że w sprawie zachowania Macieja W. toczyło się nawet postępowanie karne (2017 rok). Do „nagiego” incydentu miało także dojść podczas jednego z wyjazdowych szkoleń, podczas którego prokurator również miał chadzać w negliżu po korytarzu i narzucać się kobietom. – Nie wyciągnięto wtedy żadnych konsekwencji – ujawnia gazecie informator. Doniesienia o toczącym się postępowaniu potwierdzają gazecie także kolejni dwaj informatorzy.

Również Prokuratura Krajowa potwierdziła ostatecznie dziennikowi, że wspomniane postępowanie faktycznie się toczyło, a jego finałem było umorzenie sprawy. PK nie ujawniła jednak, do której jednostki trafiła sprawa Macieja W. Gazeta ustaliła jednak, że sprawa była przerzucana z Katowic do Częstochowy i znów do Katowic, niczym „gorący kartofel”.

twitter

Dwie wersje w sprawie kariery Macieja W.

W sprawie pojawia się także zamieszanie w kwestii tego, jak przebiegała kariera Macieja W. sugerowało, że nazywanie Macieja W. „nominatem Ziobry” to nierzetelna informacja, ponieważ W. rozpoczął pracę w prokuraturze w 2011 roku, czyli za rządów prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta.

„Gazeta Wyborcza” ustaliła jednak, co również pokrywa się z notką , że Maciej W. był w latach 2011-2014 asesorem w prokuraturze, a nie prokuratorem. Dziennik podaje, że za czasów prokuratora Seremeta W. ubiegał się o awans, ale go nie otrzymał, ponieważ jego wyniki oceniano negatywnie. Za to został nominowany na wyższe stanowisko za rządów . Nominacja ta nastąpiła pod koniec 2016 roku. Jak dodaje gazeta, nominacja obeszła się bez konkursu, co umożliwiały zmiany wprowadzone przez PiS jeszcze w tym samym roku – w marcu 2016.

Serwis swidnica24.pl podaje, że w 2006 roku Maciej W. miał również przygodę z polityką. Kandydował wówczas do rady powiatu świdnickiego z listy . PK podała, że prokurator jest obecnie zawieszony w czynnościach służbowych, a w sprawie jego „spaceru” wszczęto postępowanie wyjaśniające.

Czytaj też:
Na jakim etapie jest śledztwo ws. afery mailowej? Zbigniew Ziobro komentuje

Źródło: Gazeta Wyborcza
 2

Czytaj także