Wiceminister zdrowia o nowych obostrzeniach. Zdradził, kiedy zapadnie decyzja

Wiceminister zdrowia o nowych obostrzeniach. Zdradził, kiedy zapadnie decyzja

Waldemar Kraska
Waldemar Kraska Źródło:Newspix.pl
Wiceminister zdrowia zaznaczył, że dane koronawirusowe po okresie Wszystkich Świętych „nie są do końca miarodajne”. Waldemar Kraska zaznaczył, że kluczowe będą kolejne dni. – Z decyzją o ewentualnych dalszych ograniczeniach czekamy, aby mieć lepszy obraz epidemiczny – skomentował.

Waldemar Kraska odniósł się do raportów koronawirusowych po okresie Wszystkich Świętych. Wiceminister zdrowia zaznaczył, że nie można przywiązywać się do tych liczb, bo w przypadku dłuższego weekendu zwykle wykonuje się mniej testów. – To nie są do końca miarodajne dane. Następne dni pokażą, ile osób w Polsce choruje i trafia do szpitali. To będą tak naprawdę decydujące dane, abyśmy podejmowali ewentualnie jakieś decyzje dotyczące zwiększenia obostrzeń – dodał.

Wiceszef Ministerstwa Zdrowia zauważył, że wzrost liczby zachorowań nieco wyhamował. – Przyrosty dziennych zachorowań jeszcze niedawno sięgał około 100-110 proc. Od kilkunastu dni obserwujemy, że to jest około 50 proc., więc można powiedzieć o delikatnym wyhamowaniu trendu wzrostowego. Oczywiście nie wyciągałbym daleko idących wniosków, ale widać iskierkę nadziei. Z decyzją o ewentualnych dalszych ograniczeniach czekamy, aby mieć lepszy obraz epidemiczny – mówił Kraska.

Nowe obostrzenia. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska o decyzji ws. ograniczeń

Wiceminister zdrowia podkreślił, że co tydzień w piątek zbiera się Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego. Według Kraski nowe obostrzenia, jeśli się pojawią, będą raczej na poziomie regionu. – Na przykład jednym z rozwiązań jest zmniejszenie obowiązujących limitów dla osób niezaszczepionych. Musimy promować szczepienia, by Polacy widzieli, że państwo coś w zamian im oferuje – wyjaśniał Kraska.

Wiceszef MZ zabrał też głos ws. projektu ustawy dotyczącego możliwości weryfikowania przez pracodawców tego, czy ich pracownicy są zaszczepieni. – To jest oczekiwana i potrzebna ustawa. Nie jest to absolutnie ustawa o segregacji pracowników, jak przez wielu jest określana. Ma na celu podniesienie bezpieczeństwa osób pracujących w firmach i jej klientów. Chodzi głównie o to, by pracownik był przesuwany na inne stanowisko, gdzie stwarza mniejsze zagrożenie – podsumował.







Czytaj też:
Czy wrócą dodatkowe obostrzenia? Nieoficjalne doniesienia o nowych limitach m.in. na weselach