W połowie stycznia dziennikarz Mariusz Z. został zatrzymany przez policję w związku z zarzutem o gwałt. Były redaktor naczelny „Super Expressu” i „Przekroju” został zatrzymany 13 stycznia na polecenie prokuratury, a dzień później rozpoczęło się postępowanie w jego sprawie w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
Sprawa Mariusza Z. Dziennikarz pozostanie w areszcie
Ponad dwa tygodnie później pojawiły się nowe informacje w sprawie Mariusza Z., a opublikował je portal wPolityce.pl. Z ustaleń serwisu wynika, że Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował, że dziennikarz pozostanie w areszcie i nie będzie mógł wpłacić 500 tys. zł poręczenia, by wyjść z niego wcześniej. Sąd uwzględnił w ten sposób zażalenie prokuratury na decyzję o warunkowym areszcie dla mężczyzny.
Do przestępstwa na tle seksualnym, którego miał dopuścić się dziennikarz, miało dojść w Warszawie 2020 roku. Za zarzucany mu czyn Z. grozi do 12 lat więzienia. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.
Mariusz Z. w swojej karierze dziennikarskiej kilka razy pełnił funkcję redaktora naczelnego w różnych tytułach, m.in. w „Komputer Świat” (w latach 1998-2000, dzielił wtedy to stanowisko z jeszcze jedną osobą), szefował też „Super Expressowi” w latach 2003-2006, a następnie „Przekrojowi”.
Czytaj też:
Onet: Były redaktor naczelny „Super Expressu” zatrzymany pod zarzutem gwałtu
