Tragedia w kopalni Pniówek. Nie żyje kolejny górnik

Tragedia w kopalni Pniówek. Nie żyje kolejny górnik

Kopalnia Pniówek
Kopalnia Pniówek Źródło: Newspix.pl / Michał Chwieduk
Zmarł kolejny górnik, który został ranny w wyniku wybuchu metanu w kopalni Pniówek To już ósma ofiara ubiegłotygodniowej katastrofy.

Górnik zmarł we wtorek przed godz. 21 w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, gdzie był leczony – poinformowała na Twitterze Jastrzębska Spółka Węglowa. W przesłanym Polskiej Agencji Prasowej komunikacie szpital przekazał, że zmarły pacjent przebywał na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii, a jego stan był „skrajnie ciężki”. Mężczyzna miał oparzenia ponad 50 proc. powierzchni ciała, w tym ponad 30 proc. III stopnia, a także głębokie oparzenia dróg oddechowych.

W siemianowickim szpitalu jest nadal 19 pracowników kopalni. Dwóch z nich znajduje się na oddziale intensywnej terapii. Stan jednego się poprawił – jest przytomny i oddycha samodzielnie, natomiast drugi jest nadal w stanie zagrażającym życiu.

Wybuch w kopalni Pniówek

20 i 21 kwietnia doszło do kilku eksplozji metanu w kopalni Pniówek w Pawłowicach. Jastrzębska Spółka Węglowa, do której należy zakład, poinformowała, że wybuchy miały miejsce w rejonie prowadzącej wydobycie ściany N-6 na poziomie 1000 metrów. W chwili, gdy doszło do katastrofy, przebywało tam 42 pracowników. Do wtórnego wybuchu doszło w czasie akcji poszukiwawczej zaginionych pracowników.

Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Tomasz Cudny poinformował, że 22 kwietnia odstąpiono od prowadzenia akcji ratowniczej mającej na celu wydobycie siedmiu górników, którzy zostali pod ziemią.

Czarna seria w kopalniach

Z kolei w sobotę doszło do wstrząsu w pobliskiej kopalni Zofiówka, również należącej do JSW. W środę rano spółka poinformowała, że po czterech dobach zakończyła się akcja poszukiwawcza. W wyniku wstrząsu zginęło 10 górników. Trzech z nich to pracownicy firmy zewnętrznej.

Czytaj też:
Dziwne decyzje JSW w sprawach metanu. „Wprost” dotarł do dokumentów

Źródło: Wprost.pl/PAP