Z kariery Lewandowskiego można czytać jak z otwartej księgi. Trzeba tylko zajrzeć za kulisy

Z kariery Lewandowskiego można czytać jak z otwartej księgi. Trzeba tylko zajrzeć za kulisy

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski Źródło: Newspix.pl / ZUMA
W Polsce Roberta Lewandowskiego podziwiają niemal wszyscy. Jedni są pod wrażeniem jak strzela bramki, jakim jest sportowcem, jak dba o dietę, innym imponują jego kosmiczne zarobki, samochody, domy albo fakt, że „Lewy” przechadza się z żoną po czerwonym dywanie na festiwalu filmowym w Cannes.

Sukcesy Roberta są wyjątkowe i nieosiągalne dla przeciętnego zjadacza chleba – to oczywiste. Ale z kariery najlepszego polskiego piłkarza możemy czerpać wszyscy – dorośli i dzieci – bo jego droga życiowa jest jak otwarta księga, można z niej brać garściami. Trzeba tylko zajrzeć za kulisy.

Zachwyty nad Robertem są jak najbardziej zasłużone. Ale my widzimy jedynie efekt końcowy, gotowy już „produkt”: wyrzeźbione mięśnie, pewność siebie na boisku, spokój pod bramką rywali, słowem – maszynkę do strzelania goli. Kogoś kto wygrywa mecze, odbiera trofea, „połyka” kolejne rekordy, jakby żadne granice nie istniały.

Rzadko zastanawiamy się jaką pracę wykonał Lewandowski, żeby dojść na sam szczyt światowego futbolu. I nie chodzi tu jedynie o treningi, bo same ćwiczenia nie byłyby do osiągnięcia takich sukcesów wystarczające. Nie chodzi też o sam talent, który „Lewy” niewątpliwie ma ogromny, ale utalentowanych piłkarzy jest przecież wielu. Sukces Lewandowskiego jest wynikiem tytanicznej pracy, konsekwencji w dążeniu do celu i wielu wyrzeczeń. Jest dowodem na to, że w sporcie nie ma drogi na skróty i nic nie można osiągnąć przypadkiem.

Co nam podpowiada jego historia?

Czy analizując karierę Roberta jesteśmy w stanie wyciągnąć jakąś naukę dla siebie i dla naszych dzieci, które chcą realizować swoje pasje? Niekoniecznie sportowe, bo żeby czerpać inspirację z Lewandowskiego wcale nie trzeba chcieć zostać piłkarzem. Zasady, które zaprowadziły Roberta na szczyt futbolu są uniwersalne, takie same dla każdego, niezależnie od tego kim chce się w życiu zostać: piłkarzem, muzykiem, strażakiem, tancerką, malarką czy youtuberem. Historia „Lewego” może być inspiracją dla wielu dzieci w Polsce i dowodem na to, że bajka o Kopciuszku jest nadal aktualna.

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także