Grupa migrantów sforsowała polską granicę. Zostały wykorzystane dwa sposoby

Grupa migrantów sforsowała polską granicę. Zostały wykorzystane dwa sposoby

Straż Graniczna, zdjęcie ilustracyjne
Straż Graniczna, zdjęcie ilustracyjneŹródło:X / @Straz_Graniczna
Straż Graniczna poinformowała o kolejnych incydentach przy granicy polsko-białoruskiej. Grupie cudzoziemców udało się dostać na terytorium Polski.

Straż Graniczna przekazała najnowszy raport obejmujący zdarzenia, do których doszło w sobotę 9 lipca. Na terytorium Polski z Białorusi próbowało nielegalnie przedostać się 13 osób, w tym m.in. obywatele Palestyny i Nigerii. Zdarzenia miały miejsce na odcinkach strzeżonych przez Placówki Straży Granicznej Białowieża, Czeremcha, Mielnik, Narewka i Dubicze Cerkiewne.

„Cudzoziemcy przedostali się do Polski przy użyciu drabiny i przez rozlewiska rzek. Osoby zatrzymano” – podają mundurowi na Twitterze. Dzień wcześniej Straż Graniczna informowała o 17 osobach, które w sposób nielegalny próbowały dostać się na terytorium Polski.

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Budowa zapory

Aby ułatwić mundurowym kontrolowanie sytuacji, politycy zadecydowali o budowie zapory na granicy polsko-białoruskiej. Pod koniec czerwca przedstawiciele polskiego rządu pojawili się w gminie Kuźnica. – Za naszą wschodnią granicą toczy się krwawa wojna, najkrwawsza od czasów drugiej wojny światowej i dzisiaj już wyraźnie widzimy, że ta wojna miała swój pierwszy akord. Pierwszym akordem tej wojny był atak Łukaszenki na polską granicę, na granicę z Białorusią – stwierdził szef rządu.

– Ten atak polegał na tym, że Łukaszenka i jego mocodawca, czyli Putin postanowili przetestować polską granicę, przetestować wschodnią granicę Unii Europejskiej – dodał Mateusz Morawiecki.

Głos w trakcie konferencji zabrał także szef MSWiA Mariusz Kamiński. – Cieszę, się, że możemy pokazać bardzo realne efekty naszych działań. Zapora na granicy polsko-białoruskiej oddziela nas od ponurej dyktatury Łukaszenki. Państwo białoruskie ponosi współodpowiedzialność za agresję Rosji na Ukrainę. Z terytorium tego państwa wojska rosyjskie ruszały na Kijów – podkreślał. – Oprócz zapory inżynieryjnej już teraz powstaje zapora elektroniczna: czujniki ruchu, kamery dzienne i termowizyjne – zaznaczył minister.

Czytaj też:
Kryzys na granicy z Białorusią preludium do wojny na Ukrainie? „Łukaszenka cerberem Putina”