Zamiast odpoczywać na wakacjach, sprzedają lemoniadę i owoce. Te dzieci są dumą rodziców

Zamiast odpoczywać na wakacjach, sprzedają lemoniadę i owoce. Te dzieci są dumą rodziców

Ola, Rozalia i Matylda sprzedają lemoniadę
Ola, Rozalia i Matylda sprzedają lemoniadę Źródło: Facebook / Klaudiusz Zielaziński
Wakacje są okresem, który każde dziecko spędza inaczej. Jedne odpoczywają, drugie w pełni korzystają z pogody i całe dnie bawią się na dworze, a jeszcze inne wykorzystują tę okazję, by zarobić trochę pieniędzy. Taką właśnie decyzję podjęli Kuba, Paweł i Wiktoria z podlubelskiego Krasienina, czy trzy uczennice z Pruszkowa.

Biznesowe inicjatywy podejmowane przez dzieci są szczególnie popularne w okresie letnim. Nie ma wówczas szkoły, młodzieńcy mają zatem więcej czasu i możliwości, by zarobić trochę pieniędzy, spędzając jednocześnie czas na świeżym powietrzu. Jedną z takich działalności, za zgodą i zachętą rodziców, zainicjowało rodzeństwo z podlubelskiego Krasienina, które przy drodze sprzedaje świeże owoce.

„Czasami przyjeżdżali specjalnie do nas”

– Zażartowałam, że mogę ich zawieźć pod szosę, one stwierdziły, że to super pomysł i tak się zaczęło – powiedziała Polsat News Justyna Maj, mama 9-letniego Kuby i 5-letniej Wiktorii. Chłopiec zajmuje się przyjmowaniem zamówień, jego siostra waży towary, a do obowiązków trzy lata starszego Pawła należy liczenie. Dzieci przyznały, że zarobione pieniądze zamierzają wydać na miejskim festynie. Z zyskiem nie powinno być problemu, bo o biznesie zrobiło się głośno, przez co zainteresowanie też jest spore. – Ludzie dużo przyjeżdżali, czasami nawet z daleka przyjeżdżali specjalnie do nas – powiedział Kuba.

To jednak nie jedyny przykład wakacyjnej pracy podejmowanej przez dzieci. Zaledwie kilkanaście kilometrów dalej Kuba i Mikołaj rozstawili stoisko w pobliżu ulicy, przy którym sprzedają lemoniadę kierowcom. Finansowo z rozwojem działalności pomogli rodzice, a dzieci zajęły się przygotowywaniem receptury. Jak sami przyznają w rozmowie z Polsat News, ludzie są bardzo hojni, zostawiają dużo napiwków, a lemoniada bardzo im smakuje.

Na podobny pomysł wpadły trzy uczennice szkoły podstawowej w Pruszkowie. – Dziewczynki podjęły tą inicjatywę same. Korzystając z wolnego czasu, wspólnie z koleżanką Matyldą wymyśliły, że zrobią lemoniadę, z której dochód wesprze ich wakacyjny budżet – powiedziała „Przeglądowi Regionalnemu” Justyna Pawlak, mama Poli i Rozalii. Wraz z koleżanką Matyldą przygotowały lemoniadę z zakupionych produktów, po czym sprzedawały je mieszkańcom, którym pomysł bardzo się spodobał.

Biznesy dzieci. Zdjęcie zrobiło furorę w sieci

Furorę w sieci zrobiło również zdjęcie 13-letniego Samuela, który przed jednym ze sklepów w Gnieźnie codziennie rozkłada stoisko z owocami i przetworami swoich rodziców. Jak podało RMF FM, to rodzinny biznes, w który chłopiec sam chciał się zaangażować, dzięki czemu mógłby uzbierać na wymarzony czytnik e-booków. Na zdjęciach widać bowiem, że 13-latek chętnie czyta książki, gdy akurat nikt nie robi zakupów.

Opinie na temat tego, czy praca dzieci w takim wieku powinna być akceptowalna są podzielone. Jednak prof. Zbigniew Nęcki, psycholog z Krakowskiej Akademii Frycza Modrzewskiego, cytowany przez Polsat News, uważa, że taka praca „uczy samodzielności, przedsiębiorczości, praktycznych nawyków i jest doświadczaniem emocjonalnym budującym samoocenę dziecka”.

Czytaj też:
O co chodzi z tym cukrem? „Nie jest potrzebny spisek, by ludzie robili głupstwa”

Źródło: WPROST.pl / Polsat News
 1

Czytaj także