Mocne słowa Dudy w sprawie miliardów na zbrojenia. „Żebyśmy nie musieli w szkole mówić po rosyjsku”

Mocne słowa Dudy w sprawie miliardów na zbrojenia. „Żebyśmy nie musieli w szkole mówić po rosyjsku”

Prezydent RP Andrzej Duda
Prezydent RP Andrzej Duda Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Podczas konferencji w Krynicy-Zdroju prezydent Andrzej Duda odniósł się do programu modernizacji Wojska Polskiego. – Przykre jest to, że zamiast na służbę zdrowia i edukację, musimy wydać miliardy na zbrojenia. Ale taka jest rzeczywistość, żebyśmy nie musieli w szkole mówić po rosyjsku – skomentował Duda.

Od środy do piątku, tj. w dniach 19-21 października, w Krynicy-Zdroju odbywa się konferencja pod hasłem „Krynica Forum'22 – Wzrost i Odbudowa”.

„Żebyśmy nie musieli w szkole mówić po rosyjsku”

Jej głównymi tematami są stojące przed Polską wyzwania, dotyczące wojny na Ukrainie oraz pandemii koronawirusa. Wśród ponad dwustu prelegentów znalazł się prezydent RP Andrzej Duda, który objął wydarzenie honorowym patronatem.

Duda wygłosił przemówienie w czwartek, 20 października. Podkreślił w nim konieczność pilnego inwestowania w Wojsko Polskie. Przypomnijmy, że dzięki kontraktom na dostawy uzbrojenia ze Stanów ZjednoczonychKorei Południowej nasza armia stanie się w najbliższych latach jedną z najsilniejszych w całej Europie.

– Przykre jest to, że zamiast na służbę zdrowia i edukację, musimy wydać miliardy na zbrojenia. Ale taka jest rzeczywistość, żebyśmy nie musieli w szkole mówić po rosyjsku – stwierdził prezydent.

twitter

„Położy się jasnym światłem na naszą historię”

Wyraził uznanie dla wszystkich wspierających uchodźców z Ukrainy, którzy „otworzyli swoje serca, domy, portfele, prywatne portfele, podzielili się po prostu po ludzku, po sąsiedzku, po chrześcijańsku”. Dodał, że wszyscy pomagający Ukrainie „stoją po stronie sprawiedliwości”.

– Na bok poszły nieraz ciernie w sercu, bo przecież wiemy, jaka była nasza wspólna historia. To jest coś nieprawdopodobnego, na co zdobyli się moi rodacy i co, wierzę w to, położy się jasnym światłem na naszą historię i to jest właśnie wielka przyszłość – tłumaczył Duda.

„Chciałem, żeby moim rodakom żyło się w naszym kraju coraz lepiej”

Prezydent ocenił, że lata 2015-2020 – tj. momentu wybuchu pandemii koronawirusa – były „dobrym czasem dla Polski”, który odznaczał się „dynamicznym wzrostem gospodarczym”.

– Taki był zasadniczy cel, także taki był mój cel: chciałem, żeby Polska stawała się coraz mocniejsza, ale przede wszystkim chciałem, żeby moim rodakom żyło się w naszym kraju coraz lepiej – mówił prezydent.

„Liberałowie krzykną, że bezrobocie”

Duda bronił również decyzji o wsparciu przez państwo przedsiębiorców po wybuchu pandemii. Krytycy tego posunięcia wskazują, że przyczyniło się ono do wzrostu inflacji w Polsce.

Duda przekonywał, że było to konieczne, aby nie dopuścić do tego, by Polacy masowo tracili pracę. W tym miejscu warto wspomnieć, że stopa bezrobocia w naszym kraju jest obecnie najniższa od 32 lat, tj. od transformacji ustrojowej.

- Wysypano z worka grube miliardy złotych na rynek w obronie miejsc pracy. I teraz rodzi się pytanie: czy wolicie 17-procentową inflację, czy 17-procentowe bezrobocie? Liberałowie krzykną, że bezrobocie, ale po cichu dodadzą, że pod warunkiem, iż to nie oni będą bezrobotni (...). Pieniądze trafiły do polskiej gospodarki, wielu uczciwych ludzi je dostało, utrzymało dzięki temu miejsca pracy w swoich firmach i swoje firmy. Dzięki temu te firmy istnieją cały czas i te miejsca pracy są i to jest bez wątpienia efekt, którego oczekiwaliśmy – skwitował prezydent.

Czytaj też:
Duda nawiązał do przemówienia przyszłej premier Włoch. „Jestem Andrzej, jestem mężczyzną, ojcem, katolikiem”

Opracował:
Źródło: polsatnews.pl