Grupa dzieci biegła wzdłuż drogi ekspresowej w Chorzowie. Nagranie obiegło sieć

Grupa dzieci biegła wzdłuż drogi ekspresowej w Chorzowie. Nagranie obiegło sieć

Kontrola drogowa
Kontrola drogowa Źródło: Fotolia / MaxPolis
Do sieci trafiło nagranie, na którym zarejestrowano niebezpieczną sytuację na drodze szybkiego ruchu w Chorzowie na Śląsku. Skrajem jednego z pasów szła grupa dzieci, nadzorowanych przez opiekunki. Policja wszczęła postępowanie w tej sprawie.

Do zdarzenia doszło w środowy poranek, 16 listopada, na jednej z dróg ekspresowych w Chorzowie w województwie śląskim.

Obok drogi nie było chodnika

Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerkę samochodową jednego z kierowców. Na nagraniu widać grupę dzieci i opiekunek, które szybkim krokiem poruszają się skrajem zakrętu, wzdłuż barierek.

Warto zwrócić uwagę, że obok nie ma chodnika czy pobocza. Dzieci i opiekunki próbują jak najszybciej opuścić drogę, jednak jest to możliwe dopiero za biegnącym nad drogą wiaduktem.

Opiekunki starają się również, aby dzieci nie wchodziły w głąb jezdni. Niestety, nie zmienia to faktu, że po drodze poruszają się pojazdy ze znaczną prędkością.

twitter

„Czynności wyjaśniające z art. 160 Kodeksu karnego”

Nagranie wywołało falę oburzenia wśród internautów. Zainteresowała się nim również Komenda Miejska Policji w Chorzowie, która wszczęła już postępowanie w tej sprawie.

– Komendant wszczął czynności wyjaśniające z art. 160 Kodeksu karnego, który mówi o narażeniu człowieka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Nie wiemy, jakie były motywy takiej decyzji, wyjaśni to prowadzone w tej sprawie śledztwo – przekazała chorzowska policja w rozmowie z portalem Polsat News.

„Dlaczego opiekunowie nie skorzystali z pomocy policji?”

Ze wstępnych ustaleń wynika, że na nagraniu wycieczkę szkolną, która podróżowała wcześniej autokarem. Podróż musiała zostać zakończona na drodze, gdyż pojazd brał udział w kolizji. Opiekunki podjęły decyzję, żeby wyprowadzić dzieci z miejsca zdarzenia.

Stróże prawa przyznali w rozmowie z Polsat News, że „infrastruktura jest tam rzeczywiście trudna”. Zastrzegli jednak, że „nie da się wyjaśnić w tej chwili, dlaczego opiekunowie nie skorzystali z pomocy policji”.

Czytaj też:
Cofanie samochodem. Wielu kierowców źle wykonuje ten manewr
Czytaj też:
Z samochodu prawie nic nie zostało. 22-latek zginął w tragicznym wypadku

Opracował:
Źródło: polsatnews.pl