Franciszkanie narzekają na „trudności” w trakcie kolędy. Podali 7 przykładów

Franciszkanie narzekają na „trudności” w trakcie kolędy. Podali 7 przykładów

Stół przygotowany na wizytę duszpasterską
Stół przygotowany na wizytę duszpasterską Źródło: Shutterstock / Pawel_Brzozowski
Franciszkanie z Sanoka zamieścili w sieci listę siedmiu „trudności”, na które napotykają podczas corocznej kolędy. Zaznaczyli, że „wypada”, by w tym czasie wszyscy mieszkańcy byli obecni w domu.

Swoje upomnienie Franciszkanie zaczęli od podkreślenia, że kolęda ma w naszym kraju długą historię. Przypomnieli też, że jej celem jest nawiązanie kontaktu z parafianami, do czego zobowiązany jest kapłan na mocy Kodeksu Prawa Kanonicznego. „Proboszcz winien nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza niepokojach i smutku oraz umacniając ich w Panu, jak również – jeśli w czymś nie domagają – roztropnie ich korygować” – cytowali stosowny fragment prawa kościelnego.

Jak przygotować się do kolędy? Franciszkanie przypominają

Zakonnicy powtórzyli też, w jaki sposób należy przygotować się do kolędy i ile czasu u jednej rodziny może spędzić kapłan (maksymalnie 10-15 minut). „Jeśli nasi Parafianie życzą sobie dłużej porozmawiać, pobyć w obecności kapłana czy też ugościć go – należy wtedy umówić się w dogodnym dla obu stron terminie” – zaznaczali. Dodali do tego, że „wypada”, by wszyscy domownicy byli obecni w trakcie kolędy.

Franciszkanie o kolędzie. 7 trudności

Franciszkanie wymienili 7 „trudności', na które najczęściej napotykają podczas kolędy. Na pierwszym miejscu postawili „niewpuszczanie do mieszkania” i podali najczęstsze wymówki. W drugim punkcie stwierdzili, że niektórzy specjalnie wychodzą z domu tuż przed przybyciem księdza. Podkreślali, że zwykle są to ci, którzy są „na bakier” z Kościołem i boją się rozmowy na ten temat. Pisali o konkubinatach, „nieprawidłowych” związkach i uzależnionych.

Jako trzecią „trudność” wymieniono okazywanie zdziwienia na widok kapłana, zwłaszcza gdy mowa o kimś pracującym w parafii już od kilku lat, bądź będącym nawet jej proboszczem. Inną sprawą było „agresywne zachowanie zwierząt, szczególnie psów”. Zasugerowano, by zwierzęcia popilnowali sąsiedzi. Problemem w prowadzeniu kolędy miałaby być też niechęć do uzupełniania przez księdza kartoteki parafialnej, zawierającej informacje o rodzinie.

Czytaj też:
Atak na księdza podczas kolędy. Policja zatrzymała 37-latka
Czytaj też:
Minister Wójcik nagra płytę z przebojami polskiego artysty. Będzie „Parostatek”

Źródło: WPROST.pl