Krajewski o Kalibabce. „Jego najmłodsza ofiara miała 14 lat. Był seksualnym predatorem”

Krajewski o Kalibabce. „Jego najmłodsza ofiara miała 14 lat. Był seksualnym predatorem”

Jerzy Julian Kalibabka, ps. Tulipan
Jerzy Julian Kalibabka, ps. Tulipan Źródło: PAP
Jego „targetem” były dziewczyny mające od 14 do 17 lat. Liczba ofiar w tym przedziale wiekowym była największa. Zdarzało się, że kobiety po dwudziestce czy trzydziestce, czyli wg Kalibabki „staruszki”, wpadały w jego sidła. Ale służyły włącznie do tego, żeby oskubać je do cna – mówi we „Wprost Przeciwnie” Wiktor Krajewski, autor książki „Kalibabka. Historia największego uwodziciela PRL”.

Słuchanie podcastu i czytanie całości treści w dniu premiery nowego odcinka dostępne jest jedynie dla stałych Czytelników „WPROST PREMIUM”.

W ramach promocji zapraszamy wysłuchania podcastu „Wprost Przeciwnie”, który powstaje przy współpracy ze Studiem Plac:

Krajewski o Kalibabce. „Nie stawiam mu pomnika. Jego najmłodsza ofiara miała 14 lat. Był seksualnym predatorem”

Paulina Socha-Jakubowska, „Wprost”: Ile masz lat?

Wiktor Krajewski: 37.

Pytam, bo to, że po Polsce grasował Kalibabka, a potem pół kraju siadało przed telewizorami, by z zapartym tchem oglądać serial „Tulipan”, cię ominęło.

Ale serial co jakiś czas jest emitowany w telewizji. Pamiętam, jak moja mama albo babcia opowiadały, że jest taki serial o panu, który wabił kobiety. I ja trochę ten serial oglądałem, ponieważ jako dziecko mogłem oglądać wszystko. Jakoś ten „Tulipan” w głowie mi utkwił.

Minęło 30 lat i ty postanawiasz napisać książkę o Kalibabce, podążasz jego śladami, zaznaczasz, że serial w wielu momentach wypłaszczał historię, być może nawet zrobił z Kalibabki, który był przecież gwałcicielem, złodziejem, zajmował się wyłudzeniami i miał szereg różnych innych przestępstw na koncie, takiego w sumie dość sympatycznego kolesia.

Nie bójmy się powiedzieć, że on był seksualnym predatorem. Tak dzisiaj byśmy go określili (…).

Źródło: Wprost