Prof. Senyszyn dla „Wprost”: Warszawiacy nie wyobrażają sobie parlamentu beze mnie

Prof. Senyszyn dla „Wprost”: Warszawiacy nie wyobrażają sobie parlamentu beze mnie

Joanna Senyszyn
Joanna Senyszyn Źródło: Archiwum własne
– Dlaczego wyborcy Platformy mieliby zagłosować na kandydatkę (Magdalenę Biejat – red.), która wielokrotnie prezentowała swoje złe zdanie o popieranej przez nich partii i jej liderze? (…) Dzięki mnie mają realny wybór. Mogą głosować na kobietę z krwi i kości, matkę terminu „kaczyzm”, a nie tylko na plakietkę paktu senackiego – mówi w rozmowie z „Wprost” prof. Joanna Senyszyn, posłanka bezpartyjna. I jak zapewnia, mieszkańcy stolicy robią sobie z nią fotografie i mówią, że nie wyobrażają sobie parlamentu bez niej. – Bo jestem ich głosem – dodaje.

Eliza Olczyk, „Wprost”: Widziałam, że zarejestrowała pani komitet wyborczy do Senatu. Z którego okręgu zamierza pani startować?

Joanna Senyszyn: Z warszawskiego okręgu 45, który został przyznany lewicy, a w opinii wyborców jestem jej ikoną.

Postawiła pani na rozbicie paktu senackiego opozycji w Warszawie?

Przeciwnie, stawiam na zwycięstwo opozycji, którą od lat reprezentuję. Nasza stolica musi mieć wszystkich senatorów z demokratycznej opozycji, a kandydatka tzw. paktu senackiego nie daje, w mojej ocenie, gwarancji pokonania reprezentanta PiS. Przewodniczący Czarzasty wystawił w tym okręgu członkinię partii Razem, która od lat głosi, a przynajmniej głosiła, pogląd: „PiS, PO – jedno zło”, a ostatnio zapowiadała, że po wygranych wyborach może zawetować kandydaturę Donalda Tuska na premiera.

Dlaczego wyborcy Platformy mieliby zagłosować na kandydatkę, która wielokrotnie prezentowała swoje złe zdanie o popieranej przez nich partii i jej liderze? Dlaczego mieliby zagłosować na kandydatkę, która – wg własnego oświadczenia – w 2015 r. oddała głos nieważny, gdyż nie chciała poprzeć prezydenta Bronisława Komorowskiego? Przecież tym samym pomogła wygrać .

Jeśli warszawscy wyborcy PO zachowaliby się teraz tak, jak pani Biejat w 2015 r., wygrałby kandydat PiS. Dzięki mnie mają realny wybór. Mogą głosować na kobietę z krwi i kości, matkę terminu „kaczyzm”, a nie tylko na plakietkę paktu senackiego.

Ten realny wybór w przypadku Senatu, do którego wybory są większościowe, oznacza rozbijanie głosów opozycji. W ten sposób jednak zwiększa pani szanse kandydata PiS.

Wybrałam okręg, w którym podział głosów wyborców demokratycznej opozycji nie daje PiS-owi zwycięstwa.

Cały wywiad dostępny jest w 36/2023 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.