Ksiądz bił ministrantów w pośladki? Kuria ukarała go upomnieniem

Ksiądz bił ministrantów w pośladki? Kuria ukarała go upomnieniem

Ksiądz
KsiądzŹródło:Unsplash
Ksiądz z kościoła w Bestwinie (woj. śląskie) miał bić ministrantów sznurkiem. Jak informuje Wyborcza.pl, 13-latek miał wrócić z mszy do domu zapłakany. Powiedział, że dostał lanie od księdza. Kuria upomniała duchownego.

W parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Bestwinie obok Bielska-Białej miało dochodzić do przemocy. Ksiądz miał bić ministrantów. Wyborcza.pl przekazuje, że w parafii na co dzień pomaga 40-osobowa grupa złożona z chłopców, młodzieży i dorosłych mężczyzn. „Służba w kościele uczy odpowiedzialności, sumienności i pokory. Kształtuje charakter i duszę. Bycie ministrantem / lektorem to również wycieczki, zawody sportowe i spotkania formacyjne" – pisze parafia na swojej stronie.

13-letni Krystian też znajdował się w tej grupie. Kilka miesięcy temu, miał wrócić z kościoła zapłakany. Mówił, że nie chce już służyć do mszy. – Ksiądz mnie uderzył – opowiedział bliskim cytowany przez „Wyborczą”.

Rodzina 13-latka złożyła zawiadomienie na policji, a także poinformowała o sytuacji kurię bielsko-żywiecką. Nieletni chłopiec miał powiedzieć, że do takich sytuacji dochodziło już wcześniej.

– Ksiądz ciągnął mnie za uszy, bił sznurkiem albo przekładał przez kolano i uderzał ręką – relacjonował w rozmowie z dziennikarką Radia Bielsko 13-latek.

Były ministrant twierdził, że nie tylko on był ofiarą księdza. Duchowny miał stosować kary cielesne, których powodem było m.in. opuszczenie zbiórki czy nieobecność na mszy, na której ministranci mieli służyć. Do przemocy fizycznej miało dojść ponownie, wtedy jednak Krystian wrócił do domu zapłakany. Opowiadał, że tym razem ksiądz dopuścił się przemocy w zakrystii przed mszą.

– Ksiądz sobie usiadł i każdy podchodził, no i on zaczął wpierw wyzywać ministrantów od dziadów (…), a potem brał ten sznurek i zaczął bić i tak praktycznie każdego… głównie w pośladki, ale jak mu zeszło, to zdarzało się też tutaj, na końcu kręgosłupa – opowiadał dla Radia Bielsko cytowany przez „Wyborczą” 13-letni Krystian.

Sprawa księdza trafiła do sądu. Kuria upomniała duchownego

Księża działający w kurii przygotowali specjalne spotkanie z lektorami i ministrantami, a także z ich rodzicami. Duchowni złożyli wtedy indywidualne oświadczenia. Dodatkowo w ogłoszeniach parafialnych pojawiła się informacja, do kogo powinny się zgłosić osoby, które chcą coś dodać do sprawy.

„Kuria przeprowadziła czynności wyjaśniające, korzystając z możliwości, jakie daje prawo kościelne. Księdzu udzielono upomnienia. Jednocześnie prowadzone jest postępowanie w ramach prawa państwowego. Od jego wyniku uzależnione są dalsze kroki wobec księdza” – przekazuje „Wyborczej” Centrum Informacyjno-Medialne Diecezji Bielsko-Żywieckiej.

Policjanci przesłuchali bliskich 13-latka i przekazali sprawę do sądu w Pszczynie. Jak informuje „Wyborcza” sprawa została zakwalifikowana jako naruszenie nietykalności cielesnej i jest czynem ściganym z oskarżenia prywatnego. Parafia nie odpowiedziała „Wyborczej” na pytanie o oskarżenia wobec księdza.

Czytaj też:
Katecheta nie mógł wstać, więc religię przesunięto? Ostra reakcja dyrektora szkoły

Źródło: Gazeta Wyborcza