„Bild” przypomina, powołując się na oficjalne, państwowe dane statystyczne, że w 2024 roku na terenie Niemiec mieszkało około 865 tysięcy naszych rodaków.
W tym roku, chociaż w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku zachodnią granicę z Polską przekroczyło niecałe 48 tys. mieszkańców Nadwiślańskiej Krainy, to jednak w drugą stronę zdecydowało się na to znacznie więcej osób – ponad 55 tys. „Migracja się odwraca” – kwitują dziennikarze.
Co obywateli Rzeczypospolitej Polskiej skłania do takiego kroku? Jeden z polskich księży, który komentował odwrócony trend w rozmowie z „Bildem”, przyznał, że opowieść o rodakach powracających na łono ojczyzny obijała mu się o uszy, ale w rzeczywistości nigdy takiej osoby nie spotkał. Statystyki wywołały jego zdziwienie.
Najpierw wyemigrowali, teraz powracają. Dlaczego Polacy opuszczają Niemcy?
Jedna z kobiet, cytowana przez dziennik, przyznała, że w pewnym momencie ważne stało się dla niej, by mieszkać bliżej rodziców. Poza tym jej priorytetem jest rozwój kariery zawodowej, tymczasem w Niemczech, o dziwo, nie mogła znaleźć pracy, choć posiada tytuł inżyniera. Według niej inne osoby z podobnych przyczyn wracają do Polski. rodaczka zauważa ponadto, że pozycja gospodarcza RP jest coraz lepsza.
Kolejny rozmówca „Bilda” – spawacz – mówi, że w Niemczech zarabia co prawda więcej niż w Polsce, ale tylko o około trzy tysiące złotych (w przeliczeniu na PLN), więc ciągłe wyjazdy (w ojczyźnie ma dom) mu się nie kalkulują. Jako kolejny powód również wskazuje na prężnie rozwijający się gospodarczo kraj.
O tym, że „migracja się odwraca”, wiedzą też firmy, które zajmują się rekrutacjami pracowników. Ich przedstawiciele przyznają, że od dawna nie mieli żadnych kandydatów z Warszawy czy innych, dużych, polskich miast. Jeden z rozmówców wskazuje, że ewentualna emigracja opłaca się dziś głównie Polakom z terenów wiejskich.
Czytaj też:
Samolot z Zełenskim lądował w Dublinie. Doszło do niepokojącego incydentuCzytaj też:
Więcej pracy i mocy wiatrowej. Pod Goleniowem rusza rozbudowa fabryki Vestasa
