Pandora Gate skomentowana przez prokuraturę. „Trwają intensywne czynności”

Pandora Gate skomentowana przez prokuraturę. „Trwają intensywne czynności”

„Pandora Gate”
„Pandora Gate” Źródło:Instagram / @potężny.wlodarz, @marcindubiel, @stuuburton
Afera Pandora Gate już od kilku dni szokuje polskich internautów i każe kwestionować sympatię widzów, ukierunkowaną do tej pory na niektórych influencerów. Rzecznik warszawskiej prokuratury postanowił poinformować opinię publiczną o postępach w śledztwie.

— Prokuratura Okręgowa w Warszawie, na polecenie Prokuratora Generalnego, wszczęła z urzędu postępowanie w sprawie seksualnego wykorzystania osób małoletnich w środowisku youtuberów, czyli o czyn z art. 200 § 1 k.k. Podstawą do zainicjowania tego śledztwa były pojawiające się doniesienia medialne dotyczące możliwości podejmowania w stosunku do osób małoletnich działań noszących znamiona wykorzystania seksualnego – mówił W rozmowie z Plejadą Szymon Banna, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Prokuratura o Pandora Gate: Postępowanie jest w toku, trwają czynności

Przedstawiciel prokuratury zapewnił, że postępowanie jest już w toku i ujawnił, ze trwają przesłuchania świadków. Nie chciał jednak podawać szczegółów, co uzasadniał w dalszej części swojej wypowiedzi. – Z uwagi na dobro toczącego się postępowania, a także dobro osób potencjalnie pokrzywdzonych udzielenie bliższych informacji na temat biegu tego postępowania oraz planowanych czynności procesowych czy danych świadków zeznających w tej sprawie nie jest możliwe – podkreślał.

Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się, kiedy Sylwester Wardęga 3 października opublikował w serwisie YouTube film na temat groomingu w środowisku polskich twórców internetowych. W trwającym prawie pół godziny materiale przedstawił wyniki śledztwa przeprowadzonego we współpracy z właścicielem kanału Konopskyy. Sprawa została nazwana „Pandora Gate” i wspomniano w niej o Boxdelu, Dubielu i Fagacie.

Z materiału wynika, że kilka lat temu polscy influencerzy prowadzili ze swoimi nieletnimi fankami internetowe rozmowy, w których posługiwali się seksualnymi aluzjami i zachęcali je do spotkań. Konopskyy zapowiedział, że uzupełni całą historię, co zrobił w trwającym ponad godzinę materiale, który zamieścił na swoim kanale na YT.

Konopskyy o „mrocznej przeszłości polskiego YT”

– Opowiem wam nie tylko o samym wykorzystywaniu nieletnich, ale także o wyłudzeniu od nich zdjęć, zapraszaniu do mieszkania oraz o osobach, które latami kryły to całe szambo, o wysyłaniu przez youtuberów nawzajem półnagich zdjęć fanek, o manipulacji, o groźbach i paskudnym procederze seksualizacji i demoralizacji dzieci – zaczął na wstępie Konopskyy. Dodał, że „jest zawiedziony nie tylko Stuartem, ale też całym polskim YT”.

– W ciągu 14 dni straciłem 80 proc. idoli z dzieciństwa – przyznał. Konopskyy’emu udało się dotrzeć do pięciu poszkodowanych dziewczyn, do których Stuu wysyłał sprośne wiadomości i spotykał się z nimi, a które miały od 13 do 15 lat. Każda z nich pokazała Konopskyy’emu dowód osobisty z datą urodzenia oraz potwierdzenie swoich czatów ze Stuartem. Konopskyy podkreślił, że wiadomości głosowe i tekstowe Stuu zostały usunięte, prawdopodobnie w nadziei, że nie uda się go zidentyfikować.

Czytaj też:
Czarnek stanowczo o Pandora Gate. „Ci zboczeńcy powinni trafić pod sąd i na długie lata za kratki”
Czytaj też:
Dlaczego świadkowie pedofilskich zachowań youtuberów milczeli? Ekspert: Pieniądze lubią ciszę

Źródło: Plejada