Arłukowicz kpił z podejścia PiS do in vitro. „Zatkajcie uszy, plemnik”

Arłukowicz kpił z podejścia PiS do in vitro. „Zatkajcie uszy, plemnik”

Poseł KO Bartosz Arłukowicz przemawia na sali obrad, 29 listopada
Poseł KO Bartosz Arłukowicz przemawia na sali obrad, 29 listopada Źródło: PAP / Marcin Obara
Przewodniczący komisji zdrowia Bartosz Arłukowicz kpił z podejścia posłów PiS do in vitro. – Wiecie, co to jest mikroskop? – pytał. Przytoczył też zgłaszane przez posłów tej partii poprawki do projektu, które upadły.

W środę Sejm zajął się sprawozdaniem Komisji o obywatelskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (czyli ustawy o finansowaniu in vitro z budżetu państwa).

Sprawozdanie przedstawił Bartosz Arłukowicz z KO, przewodniczący komisji.

– Wczoraj mieliśmy komisję zdrowia, której przewodziłem. Nie było łatwo, żebyście jeszcze ze dwa tygodnie nie mieli dostępu do in vitro. Składali poprawki. Tu mam taką… PiS złożył poprawkę, uwaga, żeby in vitro było dostępne tylko i wyłącznie dla małżeństw – mówił. – Nie, nie, nie. Będzie dostępne dla tych, którzy go potrzebują – mówił.

Arłukowicz żartuje z podejścia PiS. „Zatkajcie uszy”

Inna poprawka dotyczyła lekarzy, którzy przeprowadzają procedurę zapłodnienia pozaustrojowego. PiS proponowała, żeby lekarze mogli zapłodnić tylko dwie komórki jajowe, ani jednej więcej, co Arłukowicz nazwał propozycją „nie do uwierzenia”. – Czyli chcieli, żebyśmy kłuli kobiety, bo pewnie wtedy się troszeczkę ciężej żyje – dodał.

Posłowie PIS złożyli też wniosek o wysłuchanie publiczne. – „Panie przewodniczący, my byśmy się chcieli dowiedzieć więcej…” – No dobra, to wam powiem, szanowni posłowie PiS-u. Wszystko zaczęło się od mikroskopu. Wynaleziono go w 1590 roku. Wiecie, co to jest mikroskop?. Teraz rok 1667, zatkajcie uszy. Wtedy pierwszy raz Anton van Leeuwenhoek zobaczył pod mikroskopem, zatkajcie uszy, plemnika.

– 150 lat później wykryli komórkę jajową, a w 1978 roku urodziło się pierwsze dziecko z in vitro, Louise ma dziś 45 lat– opowiadał Arłukowicz. – Na świecie żyje 10 mln ludzi z in vitro, ale nikomu nic nie mówcie, bo to grzech. Wiecie, co to jest Nagroda Nobla? – ironizował.

– Pani marszałek, pan obraża naszych posłów – dało się usłyszeć z sali.

– Robili co mogli, żeby tego in vitro nie było, ale wniosek o wysłuchanie upadł. Zupełnie poważnie – jest zasadnicza różnica między nami a wami. Ja osobiście jestem szczęśliwy, moi koleżanki i koledzy też, że był programu in vitro. Szczęśliwi, że z programu, . Czyli 22 tysiące rodzin stało się szczęśliwymi. Nas to cieszy i raduje – mówił były minister zdrowia.

Następnie Sejm wysłuchał dziesięciominutowych oświadczeń.

– Mam prośbę do Pani marszałek, by pani reagowała, gdy poseł obraża innych posłów – mówiła posłanka PiS Józefa Szczurek-Żelazko.

– Mówienie o historii nauki i przytaczanie przykładów nie jest obrażaniem posłów – powiedziała wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela.

– Szkoda, że pani zauważyła tylko historię nauki, było wiele elementów, które były obraźliwe- odparła posłanka PiS i przeszła do swojego oświadczenia.

Czytaj też:
„Chodzę do kościoła, wierzę w Boga. I wykonałam in vitro. Czy mam być wykluczona?”
Czytaj też:
Konfederacja chciała zatrzymać projekt o in vitro. Jest decyzja Sejmu